Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Miller: Nie chcę się wstydzić za Kwaśniewskiego

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 14:01 | Komentarze: 0 | skomentuj

Czy to już ostateczny koniec "szorstkiej przyjaźni" Millera i Kwaśniewskiego? Porzucony przez lewicę były premier wyznał, że długo musiał się wstydzić za "niedyspozycje" Aleksandra Kwaśniewskiego. Teraz ma dość i radzi mu, żeby się pilnował. Po to, by nie powtórzyły się już takie sytuacje jak ostatnio na Ukrainie i w Szczecinie, a kiedyś w Charkowie.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Jeżeli nie on, to jego otoczenie powinno sobie dać z tym radę, bo kolejne takie zdjęcia przecież dezawuują nie tylko Aleksandra Kwaśniewskiego. Dezawuują również ten urząd, który jeszcze niedawno pełnił" - tak Miller skomentował nietypowe zachowanie Kwaśniewskiego na wtorkowej konwencji LiD w Szczecinie.

I przypomniał: "Byłem z nim w Charkowie, gdzie była podobna sytuacja. Do dzisiaj pamiętam tamte wydarzenia, twarze rodzin katyńskich, które nam towarzyszyły. Wtedy autentycznie się wstydziłem za polskiego prezydenta i nie chciałbym się dalej wstydzić, bo dobrze życzę prezydentowi" - mówił Miller, który po rozstaniu z SLD trafił na listy wyborcze Samoobrony.

Bełkotliwy wykład na Ukrainie i pełne dziwnych min przemówienie w Szczecinie to według Kwaśniewskiego i jego kolegów z LiD "niedyspozycja", której przyczyną mają być mocne leki - zażywane przez byłego prezydenta. Ale inni inaczej oceniają wczorajszy występ lidera lewicy: "Kwaśniewski był pijany, to oczywistość" - skwitował krótko Jarosław Kaczyński.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «