Premier: Przegraliśmy przez telewizję
Jarosław Kaczyński znalazł winnych przegranej PiS w niedzielnych wyborach. Przekonywał w "Sygnałach Dnia", że dla jego partii zabójcza była mobilizacja młodych wyborców. Szczególną winę ponosi - według premiera - akcja w TVP "Idź na wybory - zmień Polskę".
- Zwycięstwo Platformy, kompromitacja PKW
- W Warszawie Tusk rozgromił Kaczyńskiego
- W więzieniach PiS nie przekroczył nawet progu
- Lucas: Miesiąc miodowy Tuska
- Stalingrad Kaczyńskich, Polacy wybrali normalność
- Najbardziej emocjonujące pojedynki wyborcze
- Prezydent nie wpuści Sikorskiego do rządu
- Nowy rząd nie tak prędko
- Zulu Gula poprowadzi pierwsze obrady Sejmu?
- Pożegnanie Bielana i Kuchcińskiego
- PO sprywatyzuje telewizję publiczną?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ta kampania - zdaniem Jarosława Kaczyńskiego - nawoływała wprost do głosowania przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Premier podkreśla, że emisja tych spotów w TVP jest najlepszym dowodem na to, że PiS wcale nie podporządkowało sobie telewizji publicznej.
Podobnego zdania jest jego kolega partyjny, Tadeusz Cymański. "W czasie kampanii wyborczej TVP nie była prorządowa" - przekonywał polityk w Radiu Zet. Tak skomentował zarzuty monitorującej nasze wybory Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. OBWE stwierdziła, że telewizja publiczna nierówno rozdzielała czas na relacjonowanie poczynań najmocniejszych partii.
Kto jeszcze jest winny porażki Prawa i Sprawiedliwości? Piątkowe, ostatnie przed wyborami sondaże. Jarosław Kaczyński nazywa je wprost elementem wielkiej akcji establishmentu przeciwko jego partii. Szef PiS dodaje też, że kluczowa była jego telewizyjna debata z Donaldem Tuskiem. "Gdybym był do niej lepiej przygotowany albo się od niej uchylił, wynik wyborów mógłby być inny" - uważa Jarosław Kaczyński.
Premier zdaje sobie sprawę, że PiS pogrzebały wyniki głosowania w dużych miastach i to, jak wybierali młodzi ludzie. Kaczyński podkreśla, że do głosowania byli mobilizowani akcjami SMS-owymi. Szef rządu tłumaczy, że jego partia przegrała, bo musiała się zmierzyć z wielkim frontem swoich przeciwników.
Kaczyński dostrzegł również pewne błędy w kampanii prowadzonej przez PiS. Nie wymienił ich jednak, choć udowadnia, że gdyby nie te błędy, to Prawo i Sprawiedliwość utrzymałoby się przy władzy.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!