Zybertowicz: Nominacja, która ograniczy zamieszanie
Projekt nominowania Antoniego Macierewicza na sekretarza stanu w MON pojawił się w ostatnich dniach działania obecnego rządu - co jego przeciwnikom daje pretekst do łatwej krytyki. Widzę jednak bardzo istotne powody podjęcia takiej decyzji - pisze na łamach DZIENNIKA socjolog Andrzej Zybertowicz.
- Politycy opozycji na celowniku Macierewicza
- Śledczy sprawdzą, czy Macierewicz złamał prawo
- Szczygło: Macierewicz na sekretarza stanu w MON
- Macierewicz: Są w raporcie, niech się tłumaczą
- Chcieli zreformować ABW... drganiami
- Energia rozpiera profesora Zybertowicza
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Platforma Obywatelska - która w najbliższych tygodniach ma przejąć władzę w Polsce - nie przedstawiła bowiem dotąd żadnego spójnego planu dotyczącego przyszłości służb. Nie wiemy, kto ma objąć kluczowe stanowiska dla bezpieczeństwa państwa, nie wiemy też, czy - i jak - mają być reorganizowane służby. Nie wiadomo nic na temat tego, czy nawet funkcja ministra koordynatora ds. służb specjalnych zostanie utrzymana. Mówi się też wiele - i to w bardzo niejasny sposób - o projektach likwidacji CBA i innych przekształceniach w służbach specjalnych.
Wiele więc wskazuje na to, że okres przejmowania przez Platformę Obywatelską władzy, może być czasem zamieszania wokół służb. Takie zamieszanie - polityczne i personalne - zdecydowanie nie służy bezpieczeństwu państwa. Powstaje nawet ogólniejsze pytanie, czy PO jest kadrowo przygotowana do wzięcia odpowiedzialności za system bezpieczeństwa państwa.
Nominacja Antoniego Macierewicza na sekretarza stanu ma więc - przynajmniej czasowo - rozwiązać problem związany z niemożnością jednoczesnego pełnienia przez niego funkcji posła i szefa kontrwywiadu. Od momentu zaprzysiężenia Macierewicza na posła, istniałby bowiem prawny konflikt między dwiema piastowanymi przezeń funkcjami. Rzecz w tym jednak, że prawo czyni w tym wypadku wyjątek - właśnie dla osób w randze ministra lub sekretarza stanu. Nie wiemy, ile czasu minie od momentu zaprzysiężenia Sejmu do chwili przejęcia władzy przez nową ekipę. Dzięki zaś nominacji Macierewicza na sekretarza stanu unikniemy prawnej luki, która przez ten czas dotyczyłaby stanowiska kluczowego dla bezpieczeństwa państwa.
W tej chwili więc Platforma Obywatelska, zamiast krytykować powierzenie Macierewiczowi funkcji sekretarza stanu, powinna jak najszybciej wysłać jasne sygnały co do obsady kluczowych stanowisk w służbach, co do utrzymania funkcji ministra koordynatora i co do tego, czy i jak daleko idące zmiany zamierza w służbach specjalnych przeprowadzać. Im dłużej będzie trwała niejasność w tych kwestiach, tym gorsza będzie sytuacja w służbach specjalnych w przejściowym okresie między rządami PiS i PO. Propozycja ministra Szczygły ma zaś na celu zmniejszenie negatywnych efektów zmiany władzy w obszarze służb i z pewnością służy bezpieczeństwu państwa.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!