Ruszyło dochodzenie ws. akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa
Po wyborach ruszyło dochodzenie, w którym prokuratorzy sprawdzają, czy CBA nie złamało prawa, podrabiając dokumenty wykorzystywane do prowokacji w Ministerstwie Rolnictwa - pisze "Rzeczpospolita".
- Marszałek: Plusy i minusy CBA
- Rapacki nie chce być szefem CBA
- Oskarżeni w aferze gruntowej. Pierwsi i ostatni?
- Beata Sawicka usłyszała dwa zarzuty
- Szef CBA na celowniku prokuratury
- Bohater afery CBA prawie został posłem
- Czy akcja CBA przeciwko Lepperowi była legalna?
- Posłowie PiS: PO mści się za Sawicką
- Nowa Policja Finansowa wchłonie CBA
- Oszuści obiecujący kontrakty na Euro 2012 w rękach CBA
- Dyrektor szpitala MON zatrzymany przez CBA
- CBA bez Kamińskiego, Ziobro przed komisje śledcze
- Szef CBA zaprzecza, że nie chcieli go w UOP
- Lepper wrócił na rancho
- Lepper: Kaczyński mnie zniszczył, ale powrócę
- Zakłady "Łucznik" napuszczają CBA na policję
- Prokuratorzy już czekają na Leppera i Sawicką
- Rzecznik CBA handlował pirackimi płytami?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Choć organy ścigania zostały zawiadomione o fałszowanych dokumentach tuż po akcji CBA na Mazurach, to dopiero po wyborach prowadząca sprawę Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie wysłała zawiadomienia do wójta i sekretarza gminy Mrągowo oraz do marszałka województwa warmińsko-mazurskiego. Wszyscy zostaną przesłuchani przez prokuraturę w przyszłym tygodniu - dowiedziała się gazeta.
Śledztwo jest następstwem tzw. afery gruntowej, po której posadę ministra rolnictwa stracił Andrzej Lepper. CBA, przygotowując akcję, podrobiło m.in. zgodę Jerzego Krasińskiego, wójta gminy Mrągowo, na odrolnienie ziemi i opinię Andrzeja Bobera, dyrektora Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie.
Na ich podstawie Piotr R. i Andrzej K. mieli za 3 mln zł łapówki załatwić w Ministerstwie Rolnictwa odrolnienie działek koło Mrągowa na Mazurach.
Tuż po akcji prof. Andrzej Rzepliński mówił, że CBA złamało prawo, fałszując dokumenty. Innego zdania byli Mariusz Kamiński, szef CBA i Zbigniew Wassermann, koordynator ds. służb specjalnych.
"Stosowane przez CBA środki były nie tylko ustawowo przewidziane, ale legalnie stosowane pod pełnym nadzorem prokuratora generalnego i pod kontrolą sądu" - mówił wtedy Wassermann - przypomina "Rzeczpospolita".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!