Premier nie wysłał projektu budżetu do Sejmu
Kolacja była, budżetu nie ma. Jarosław Kaczyński uroczyście pożegnał swoich ministrów, ale zignorował wezwania posła PO Zbigniewa Chlebowskiego o ponowne przesłanie do Sejmu projektu przyszłorocznego budżetu.
- PiS szykuje urzędnikom podwyżki
- PO zlikwiduje abonament radiowo-telewizyjny?
- PO: Premierze, wyślij budżet przed kolacją
- Skarb Państwa odda połowę udziałów w spółkach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dziś wieczorem rząd spotyka się na pożegnalnej kolacji. Warto byłoby, żeby wykorzystał tę ostatnią okazję do ponownego przyjęcia projektu budżetu i przesłania go do Sejmu" - mówił wczoraj poseł Chlebowski. Jarosław Kaczyński nie chciał jednak psuć koleżankom i kolegom z rządu nastroju rozmową o poważnych sprawach i podczas kolacji nie wracał już do sprawy budżetu.
Rzecznik rządu Jan Dziedziczak wyjaśnił, że premier - zgodnie z ustawowymi terminami - złożył projekt w Sejmie i drugi raz nie zamierza tego robić. Zdaniem Chlebowskiego to celowa obstrukcja, która ma utrudnić życie nowemu rządowi.
Zgodnie z prawem, po wyborach wszystkie projekty ustaw złożone w poprzedniej kadencji parlamentu tracą ważność. Dotyczy to więc także projektu budżetu złożonego w Sejmie we wrześniu. Nowy projekt będzie musiał zatem przygotować rząd Donalda Tuska, a to może mu zająć nawet kilka tygodni.
Parlament ma coraz mniej czasu na pracę nad przyszłorocznym planem wpływów i wydatków. Jeśli posłowie do 27 stycznia nie zdążą uchwalić budżetu i przesłać go do podpisu prezydentowi, ten może rozwiązać Sejm i ogłosić przedterminowe wybory.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!