Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Były wiceszef PiS: Sikorski to świetny kandydat do MSZ

2007-11-08 | Ostatnia aktualizacja: 15:12 | Komentarze: 0 | skomentuj

Różnica zdań w PiS nie dotyczy tylko wewnętrznych spraw partii. Paweł Zalewski, jeden z byłych wiceprezesów Prawa i Sprawiedliwości, nie zgadza się z premierem także w ocenie kandydatów na ministrów rządu PO-PSL. Mówi dziennikowi.pl, że Radosław Sikorski, którego politycy PiS nazywali zdrajcą i skrajnie niekompetentnym politykiem, jest świetnym kandydatem na szefa polskiej dyplomacji.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Sikorski jest politykiem kompetentnym, znanym za granicą. Sam zna też wielu ważnych polityków. Moim zdaniem będzie umiał prowadzić dobrą politykę zarówno prounijną, jak i proatlantycką" - wychwala Zalewski kandydata PO na szefa MSZ.

Te komplementy to kompletne zaskoczenie. Politycy PiS nie ukrywają swojej niechęci do swojego byłego kolegi z rządu. Minister obrony nazywa go zdrajcą, premier mówi o braku profesjonalizmu, a prezydent twierdzi, że ma informacje, które powinny zablokować powrót Sikorskiego na ministerialne stanowisko.

W ubiegły weekend Jarosław Kaczyński skrytykował Radosława Sikorskiego za wyprawę do USA, w czasie której ówczesny minister obrony usiłował uzyskać miliard dolarów dla naszej armii. Premier nazwał to Mount Everestem braku profesjonalizmu i infantylizmu. "Było zupełnie oczywiste, że nie należało tego robić, ponieważ nic się nie uzyska, poza tym obniży się status Polski wobec Stanów Zjednoczonych. Status żebraczy jest bardzo słabym statusem" - stwierdził. Według Kaczyńskiego, ten wyjazd stawia pod znakiem zapytania kwalifikacje Sikorskiego.

Ale innego zdania o Sikorskim jest były wiceprezes PiS. Paweł Zalewski mówi dziennikowi.pl, że nie rozumie zarzutów pod adresem byłego szefa MON. "Jako szef sejmowej komisji spraw zagranicznych miałem tylko sygnały, że Radek Sikorski - zgodnie z postanowieniami twardej polityki zagranicznej - przygotował zestaw postulatów. Ich spełnienie przez USA było warunkiem, by Polska zgodziła się na umieszczenie elementów tarczy antyrakietowej na swoim terytorium" - opowiada polityk. Można z tego wywnioskować, że wszystko, co proponował Amerykanom Sikorski, było uzgodnione z premierem.

"Z tego, co wiem, Amerykanie nie zrezygnowali ze współpracy z Polską. Radek Sikorski niczego więc nie zepsuł, mógł tylko kogoś zdenerwować" - dodaje Zalewski.

Magdalena Rubaj
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «