Były wiceszef PiS: Sikorski to świetny kandydat do MSZ
Różnica zdań w PiS nie dotyczy tylko wewnętrznych spraw partii. Paweł Zalewski, jeden z byłych wiceprezesów Prawa i Sprawiedliwości, nie zgadza się z premierem także w ocenie kandydatów na ministrów rządu PO-PSL. Mówi dziennikowi.pl, że Radosław Sikorski, którego politycy PiS nazywali zdrajcą i skrajnie niekompetentnym politykiem, jest świetnym kandydatem na szefa polskiej dyplomacji.
- Sikorski: Mnie przeprosiny nie są potrzebne
- Szczygło: Nie wycofam tego, że Sikorski to zdrajca
- Bartoszewski: Sikorski dobry i w MON, i w MSZ
- Kamiński: Tusk dopiero pozna prawdę o Sikorskim
- Co dalej z Prawem i Sprawiedliwością?
- Sondaż: Sikorski na szefa polskiej dyplomacji
- Premier: Polsce grozi putinada
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Sikorski jest politykiem kompetentnym, znanym za granicą. Sam zna też wielu ważnych polityków. Moim zdaniem będzie umiał prowadzić dobrą politykę zarówno prounijną, jak i proatlantycką" - wychwala Zalewski kandydata PO na szefa MSZ.
Te komplementy to kompletne zaskoczenie. Politycy PiS nie ukrywają swojej niechęci do swojego byłego kolegi z rządu. Minister obrony nazywa go zdrajcą, premier mówi o braku profesjonalizmu, a prezydent twierdzi, że ma informacje, które powinny zablokować powrót Sikorskiego na ministerialne stanowisko.
W ubiegły weekend Jarosław Kaczyński skrytykował Radosława Sikorskiego za wyprawę do USA, w czasie której ówczesny minister obrony usiłował uzyskać miliard dolarów dla naszej armii. Premier nazwał to Mount Everestem braku profesjonalizmu i infantylizmu. "Było zupełnie oczywiste, że nie należało tego robić, ponieważ nic się nie uzyska, poza tym obniży się status Polski wobec Stanów Zjednoczonych. Status żebraczy jest bardzo słabym statusem" - stwierdził. Według Kaczyńskiego, ten wyjazd stawia pod znakiem zapytania kwalifikacje Sikorskiego.
Ale innego zdania o Sikorskim jest były wiceprezes PiS. Paweł Zalewski mówi dziennikowi.pl, że nie rozumie zarzutów pod adresem byłego szefa MON. "Jako szef sejmowej komisji spraw zagranicznych miałem tylko sygnały, że Radek Sikorski - zgodnie z postanowieniami twardej polityki zagranicznej - przygotował zestaw postulatów. Ich spełnienie przez USA było warunkiem, by Polska zgodziła się na umieszczenie elementów tarczy antyrakietowej na swoim terytorium" - opowiada polityk. Można z tego wywnioskować, że wszystko, co proponował Amerykanom Sikorski, było uzgodnione z premierem.
"Z tego, co wiem, Amerykanie nie zrezygnowali ze współpracy z Polską. Radek Sikorski niczego więc nie zepsuł, mógł tylko kogoś zdenerwować" - dodaje Zalewski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!