Nelly Rokita: Chciałabym mieć Janka w Sejmie
Wszystko wskazuje na to, że kryzys w związku państwa Rokitów dobiega końca. Nelly Rokita robi wszystko, by mieć męża przy sobie. W czwartek zrezygnowała z pracy w Kancelarii Prezydenta, a wczoraj próbowała załatwić mu miejsce w rządzie - pisze "Fakt".
- Jan nie wróci, póki Nelli będzie w Sejmie
- Nelly Rokita marzy o karierze w PiS
- Rokita czeka na objęcie funkcji szefa MSWiA
- Gowin: Rokita wkrótce dostanie propozycję od Tuska
- Szczuka: Nelly Rokita zaszkodziła walce o prawa kobiet
- Nelli Rokita: Jestem gorsza niż lepsza
- Nelly Rokita już nie doradza prezydentowi
- "Chciałabym być mądrzejsza i ładniejsza"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Tak bym chciała mieć Janka przy sobie w Sejmie" - zwierzyła się Nelly "Faktowi". Uważa ona, że Donald Tusk powinien zarezerwować dla Jana Rokity posadę ministra spraw wewnętrznych. "Mąż znakomicie sprawdziłby się na tym stanowisku" - stwierdziła wczoraj.
Gdyby Donald Tusk poważnie potraktował słowa Nelly Rokity, to kryzys ogarniający jej małżeństwo z pewnością odszedłby w cień. Fakt kilkakrotnie opisywał niewesołą sytuację w tym związku. Po ostatnich wyborach Jan Rokita całkowicie zniknął z życia politycznego. Nie komentuje bieżących wydarzeń, nie udziela wywiadów. Snuje się tylko między Warszawą a Krakowem, szukając dla siebie miejsca. Widać, że brakuje mu żony, wiecznie nieobecnej, robiącej karierę, rozdartej między Kancelarią Prezydenta i Sejmem, twierdzi "Fakt".
Na szczęście Nelly już rzuciła pracę dla prezydenta. Wczoraj zaś publicznie reklamowała męża Donaldowi Tuskowi. Dla niej powrót Jana Rokity do Sejmu miałby dwie zalety. Po pierwsze, małżonkowie częściej przebywaliby razem. Po drugie zaś - mąż wyszedłby z jej cienia. "Marzę o tym, by znów usłyszeć jego głos z sejmowej mównicy" - mówi Nelly Rokita.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!