Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Pokłócili się, gdzie ustawić przyszłego premiera

2007-11-11 | Ostatnia aktualizacja: 15:14 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dzisiejsze Święto Niepodległości i uroczystości na Placu Piłsudskiego w Warszawie stały się okazją do kolejnego zgrzytu na linii Pałac Prezydencki - Donald Tusk. Nieporozumienia wywołały napisy na wieńcu lidera PO - informuje radio RMF. Był też spór o to, który w kolejności przyszły premier ma złożyć kwiaty.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Na wieńcu, który Donald Tusk składał przed Grobem Nieznanego Żołnierza, jest napis "prezes Rady Ministrów", choć lider PO formalnie premierem jeszcze nie jest. Kancelaria Prezydenta stwierdziła, że napis powinien brzmieć "desygnowany na premiera".

Do ostatniej chwili nie wiadomo było również, gdzie ma stać Tusk na trybunie honorowej. Ostatecznie stanął tuż za plecami prezydenta Kaczyńskiego, obok prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz i prezesa PSL Waldemara Pawlaka.

Jednak najpoważniejszy spór powstał o to, który w kolejności ma składać kwiaty. RMF donosi, że Kancelaria Prezydenta zaproponowała przyszłemu premierowi odległe miejsce.

Ostatecznie Tusk złoży kwiaty jako szósty, po prezydentach Polski i Litwy, marszałkach Sejmu i Senatu i ustępującym premierze Jarosławie Kaczyńskim.

Kancelaria Prezydenta zaprzeczyła, by ingerowała w kolejność składania wieńców przed Grobem Nieznanego Żołnierza. W wydanym komunikacie napisała, że nie była organizatorem uroczystości na warszawskim Placu Piłsudskiego.

Andrzej Geller
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «