Poseł nie pogada już z ministrem
Platforma wyciągnęła wnioski z wpadki z Beatą Sawicką. Jak dowiedział się DZIENNIK, ustalono nowe zasady współpracy posłów z rządem. Zakaz wszelkich nieformalnych spotkań parlamentarzystów z ministrami i załatwiania spraw na telefon. Posłowie będą mogli interweniować u ministra jedynie pisemnie, a ewentualne spotkania będą organizowane za pośrednictwem szefa lub któregoś z przedstawicieli władz klubu.
- Pitera: Byłam podsłuchiwana przez kilka miesięcy
- Tusk wygrywa ze wszystkimi
- Kamiński: Zarzuty do Sikorskiego nie są kryminalne
- Współpracowników dla Tuska wybiera... Gosiewski
- Rekordowe 54 proc. poparcia dla Platformy
- Gawronik i Stokłosa znów w Senacie?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Parlamentarzyści PO nie będą mogli także wskazywać kandydatów do rad nadzorczych spółek z udziałem skarbu państwa - to szczegóły, do których dotarliśmy. Wszystko po to, by ograniczyć podejrzenia o korupcję czy faworyzowanie któregoś z regionów. Niesubordynacja ma być karana.
O nowych standardach pracy politycy PO dowiedzieli się w ostatni piątek, podczas spotkania klubu Platformy w warszawskim centrum multimedialnym przy ulicy Foksal. A spotkanie miało wyjątkowy przebieg: rozpoczęło się od prezentacji filmu CBA, który dokumentował przyjęcie łapówki przez byłą posłankę PO Beatę Sawicką. Po kilkuminutowej projekcji na sali zapadła cisza. "Już na spokojnie. Nie w ferworze walki przedwyborczej, ten film robi ogromne wrażenie. Wprowadza w zadumę" - opowiada Julia Pitera. "Wiele osób było poruszonych tym, że nawet przyzwoity człowiek może zostać aż tak zmanipulowany, w tym przez służby specjalne, że kończy się to osobistym dramatem i naraża na szwank wizerunek partii" - wtóruje Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO. Dodaje, że właśnie dlatego jego partia chce już na początku kadencji określić takie standardy pracy, aby nie dopuścić do podobnych sytuacji w przyszłości. "To są poważne zagrożenia i należy o nich mówić. Nowe reguły w formie dokumentu trafią do wszystkich naszych parlamentarzystów. A skoro są to zasady, to pod groźbą kary będzie trzeba ich przestrzegać" - zapewnia Chlebowski. Zaznacza, że nowy system ma zapobiegać nie tylko korupcji, ale też podejrzeniom, że ministrowie pracują pod dyktando posłów i np. faworyzują określone województwa.
O relacje z parlamentarzystami zapytaliśmy Jerzego Steinhoffa, który przez cztery lata był ministrem gospodarki w rządzie Jerzego Buzka. "To prawda, że posłowie chcąc uniknąć
pisania interpelacji czy zapytań, za wszelką cenę starają się dotrzeć bezpośrednio do ministra. Pamiętam, że po nominacji mieszkałem w hotelu sejmowym. Po dwóch tygodniach musiałem się z
niego wyprowadzić, bo już od siódmej rano ustawiały się pod drzwiami kolejki posłów. Takie sytuacje mogą budzić oczywiście podejrzenia - mówi Steinhoff. Natychmiast zaznacza jednak, że
poseł ma obowiązek interweniować w sprawach, które dotyczą jego okręgu wyborczego.
"Ale ma to być interwencja formalna i jawna, a nie załatwianie spraw na tzw. gębę. To jest mentalność postpeerelowska, z którą trzeba skończyć" - odpowiada mu zdecydowanie
Julia Pitera z PO. Przyznaje, że bardzo dziwiły ją wypowiedzi Janusza Maksymiuka z Samoobrony, który przyznawał się do tego, że osobiście interweniował u Leppera w rożnych sprawach.
"Nie można pozwalać na to, że ktoś wykorzystuje swój mandat i fakt, że jest członkiem partii rządzącej. Z moich obserwacji wynika niestety, że wielu ludzi ulega magii
władzy" - dodaje Pitera.
Może być jednak kłopot z wyegzekwowaniem tego regulaminu, na co zwraca uwagę Steinhoff. "Intencje oceniam dobrze, ale przed korupcją należy zabezpieczać się, dobierając właściwych ludzi" - mówi Steinhoff.
Jan Dziedziczak, były rzecznik rządu, teraz poseł PiS, wskazuje na jeszcze jeden aspekt. "Spotkania posłów z ministrami są tak częste, że bardzo trudno będzie sprowadzić ich kontakty na tak oficjalną drogę. Będzie trudno, ale niech próbują" - mówi Dziedziczak.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!