Tusk dla koalicji zrezygnował z podatku liniowego
Platforma ustąpiła ludowcom w sprawie podatku liniowego, wprowadzenia bonu edukacyjnego i zmiany ordynacji wyborczej do Sejmu. Nie odda za to Ministerstwa Środowiska. Jak dowiedział się DZIENNIK, Donald Tusk i Waldemar Pawlak parafują umowę koalicyjną w błysku fleszy w najbliższy czwartek w Sejmie.
- Durczok: Tusk musi pamiętać, że obiecał normalność
- Rymanowski: Los znów połączył Pawlaka i Tuska
- Sondaż: Sikorski na szefa polskiej dyplomacji
- Gdzie premier Tusk złoży pierwszą wizytę?
- Współpracowników dla Tuska wybiera... Gosiewski
- Marcinkiewicz: Siłą rządu PO ma być jego lider
- Prezydent: Tusk jak mówi, to obraża
- Rekordowe 54 proc. poparcia dla Platformy
- Pawlak: Składki ZUS można obniżyć
- Prezydent zawetuje podatek i likwidację abonamentu
- Trzech wojewodów dla PSL
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W sobotę zgodę na formowanie wspólnego rządu wyraziły władze obu partii. Tak jak przewidywał DZIENNIK, było krótko, sprawnie i jednogłośnie. Kolejny punkt scenariusza tworzenia nowego rządu został zrealizowany. To już ostatnia prosta przed powołaniem gabinetu. Poprzedzi go jeszcze podpisanie lapidarnej deklaracji koalicyjnej. Poza nią PO i PSL nie przygotują żadnego innego dokumentu.
Nie będzie kilkusetstronicowych deklaracji programowych czy załączników z ustawami, które należy przyjąć i aneksów do nich. Deklaracja, której ostateczny kształt nadali Zbigniew Chlebowski z PO i Eugeniusz Grzeszczak z PSL, jest bardzo ogólna. Nie ma nic o programie rządu, jego priorytetach i wyzwaniach. Dla sygnatariuszy wszystko jest jasne. "Razem tworzymy lepszą przyszłość. By żyło się lepiej. Wszystkim" - te hasła wyborcze PO i PSL powtórzono w dokumencie dwukrotnie.
Ale w tekście ukryto jeszcze coś - to zapis o nieforsowaniu rozwiązań wbrew partnerowi koalicyjnemu. W PSL-owskich kręgach Waldemar Pawlak nazywa go Joaniną. Zgodnie z nim wszystkie decyzje mają być ustalane drogą kompromisu, a jeżeli nie uda się go osiągnąć - sprawa będzie przewlekana. To nawiązanie do unijnego mechanizmu, który postulowała niedawno Polska, a który pozwala na odłożenie w czasie nieakceptowanych przez mniejszość decyzji. "W przypadku koalicji to pewnie wieczne nigdy" - mówi anonimowo poseł PO zajmujący się gospodarką.
Już teraz wiadomo, że Platforma nie będzie forsować niektórych punktów swojego programu. Z ustaleń DZIENNIKA wynika, że główne ustępstwa to rezygnacja ze zmiany ordynacji wyborczej do Sejmu z proporcjonalnej na większościową, z podatku liniowego i pomysłu wprowadzenia bonu edukacyjnego. Nie we wszystkim jednak ustąpi ludowcom.
Jak dowiedział się DZIENNIK, to Platforma obsadzi Ministerstwo Środowiska. PSL dostanie natomiast resort pracy, ale kandydata na razie nie ma. Wojciech Kosiniak-Kamysz, z którym negocjował Pawlak, odmówił podjęcia się tego zadania. Kolejna niewiadoma to minister rozwoju regionalnego. Pozostałe kandydatury podane przez DZIENNIK w weekendowym wydaniu lider PO potwierdził w sobotę.
Nie wiadomo, czy to to, że Donald Tusk nie ma jeszcze skompletowanego gabinetu, sprawiło, że przyszły premier wbrew zapowiedziom, choć minęły grubo ponad 24 godziny od powierzenia mu misji tworzenia rządu, dotąd nie przedstawił prezydentowi listy ministrów. Mimo to doszło do pewnego ocieplenia stosunków między Tuskiem a Lechem Kaczyńskim. W trakcie niedzielnych uroczystości pod Grobem Nieznanego Żołnierza zamienili ze sobą kilka zdań. Ale o rządzie nie rozmawiali.
Dziś kolejne spotkanie liderów PO i PSL. Tusk i Pawlak będą rozmawiać o tezach expose przyszłego premiera.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!