Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Lepper nie pójdzie siedzieć. Zastawił ciągnik

2007-11-12 | Ostatnia aktualizacja: 15:14 | Komentarze: 0 | skomentuj

Andrzej Lepper nie musi szykować szczoteczki do zębów. Choć nie wpłacił 50 tysięcy złotych poręczenia majątkowego, to - jak wyjawił dziennikowi.pl jego mecenas, Wiesław Żurawski - areszt mu nie grozi. Bo zamiast pieniędzy prokuratura dostanie w zastaw... ciągnik byłego wicepremiera.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ciągnik wart jest trzy razy tyle, ile zażądała prokuratura w ramach poręczenia - zapewnia mecenas Żurawski. "Nie ma obawy, że mój klient zostanie zatrzymany" - zaręcza.

Dziś o północy mija termin, który wyznaczyła prokuratura Lepperowi, oskarżonemu w sprawie seksafery, na wpłacenie 50 tysięcy złotych kaucji. "Prokuratorzy, przy wręczaniu postępowania o zastosowaniu poręczenia majątkowego, stwierdzili, że jeśli ono nie wpłynie, będą rozważali zastosowanie innego środka zapobiegawczego, ale nie aresztu" - zapewnił Żurawski.

Na pytanie dziennika.pl, co będzie, jeśli zmienią zdanie, odpowiedział: "To będzie oznaczało, że są ludźmi pozbawionymi honoru".

Obrońcy Andrzeja Leppera, podejrzanego w seksaferze, wysłali dzisiaj do łódzkiego sądu zażalenie dotyczące kaucji. Proponują zamianę kaucji na poręczenie osobiste. Mecenas Żurawski nie chciał jednak ujawnić, kto za Leppera poręczył.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «