Adwokat zapłacił za wolność Sawickiej
Zebrać 300 tysięcy złotych w tydzień? Na wpłatę kaucji, dzięki której uniknie aresztu, podejrzana o korupcję była posłanka PO Beata Sawicka miała czas do dzisiaj. Ale takiej kwoty zebrać nie mogła. Z kłopotu wybawił ją jej obrońca, który całą sumę zapłacił z własnej kieszeni.
- Burmistrz Helu odzyskał wolność za 200 tysięcy złotych
- Sawicka chciała pogrążyć kolegów z PO?
- Sawicka była odwróconą agentką CBA?
- Sawicka skarży się na CBA
- Prokuratura nie uwierzyła Sawickiej
- Bronili Sawickiej - mają lukratywne zlecenie
- Pitera: CBA popełniało przestępstwa
- Jak Sawicką zdradził ukochany z CBA
- Posłowie PiS: PO mści się za Sawicką
- Sawicka musi zapłacić 300 tysięcy złotych za wolność
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Potwierdzenie wpłaty 300 tys. zł przywiózł do poznańskiego sądu okręgowego jeden z obrońców Sawickiej, Aleksander Pociej. Przyznał, że gdy okazało się, iż była posłanka nie była w stanie zebrać całej sumy, sam postanowił wyłożyć pieniądze.
Beacie Sawickiej postawiono zarzuty podżegania, nakłaniania do korupcji i płatnej protekcji, przyjęcia korzyści majątkowej i powoływania się na wpływy w organach władzy. Agentowi CBA miała obiecywać, że wraz z burmistrzem Helu Mirosławem W. ustawi przetarg na zakup 2-hektarowej działki na Helu.
Zatrzymano ją w październiku w chwili przyjmowania od funkcjonariuszy CBA 50 tysięcy złotych łapówki. Już wcześniej wzięła identyczną kwotę.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!