Prezydent chce wiedzieć, jak walczyć z ministrami
Czy ministrowie Donalda Tuska mogą ignorować prezydenta i nie konsultować z nim swoich planów? Być może rozstrzygnie to Trybunał Konstytucyjny. Lech Kaczyński chce zapytać go o swoje uprawnienia - donosi quot;Rzeczpospolita".
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z informacji "Rz" wynika, że Lecha Kaczyńskiego szczególnie rozzłościły zapowiedzi ministrów obrony i spraw zagranicznych. Dotyczą one wycofania polskich wojsk z Iraku w 2008 r. i pełnego uzawodowienia armii w 2009 r.
W obu przypadkach ministrowie ogłosili swoje plany bez konsultacji z prezydentem. Co więcej, jak mówi "Rz" jeden ze współpracowników Lecha Kaczyńskiego, do tej pory ani Radosław Sikorski, ani Bogdan Klich nie spotkali się z prezydentem, by omówić z nim swoje zamierzenia.
"A powinni to zrobić. Tak nakazuje konstytucja i nie robią tu żadnej przysługi czy grzeczności - wspiera prezydenta sekretarz generalny PiS Joachim Brudziński. Politycy koalicji rządzącej są jednak innego zdania. "W konstytucji jest wprost napisane, że polityka zagraniczna i obronności leży w gestii rządu" - mówi wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski.
Spór, jaki toczą ze sobą politycy, być może rozstrzygnie Trybunał.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!