Tusk: Za politykę zagraniczną odpowiadam ja
Tu nie ma żadnych wątpliwości - tak Donald Tusk kwituje pytania prezydenta Lecha Kaczyńskiego o podział kompetencji między nim a rządem. "Szef rządu odpowiada za prowadzenie polityki zagranicznej, a prezydent reprezentuje Polskę jako głowa państwa" - tłumaczył premier w redakcji "Faktu", którego redaktorem naczelnym stał się na jeden dzień.
- Wuj Sam nad Wisłą
- Tusk: Trzeba wziąć maczetę i ciąć
- Polacy z rezerwą oceniają program rządu
- Tusk idzie na ustępstwa wobec Rosji
- "Tusk wychodzi naprzeciw Rosji"
- Prezydent próbuje postawić się ponad konstytucją
- Karaganow: W Polsce wygrał zdrowy rozsądek
- Tusk idzie na rękę Niemcom
- Prezydent zdumiony ukłonem Tuska w stronę Rosji
- Mistewicz: Tusk musi rozkochać w Polsce Europę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Burza wybuchła po wczorajszej deklaracji premiera, że Polska nie będzie dłużej blokować rozpoczęcia negocjacji między Rosją a OECD. Prezydent przyjął te słowa - jak napisano w oświadczeniu - "z najwyższym zdumieniem". Oburzył się także, że nikt z nim nie konsultował tego kroku.
"Nie chcę nikogo pozostawiać w sferze domysłów czy złudzeń. Konstytucja, w mojej ocenie, i polskie prawo jest jednoznaczne: ja - jako premier polskiego rządu - odpowiadam za prowadzenie polityki zagranicznej, pan prezydent reprezentuje Polskę jako głowa państwa" - powiedział Tusk dziennikarzom.
Ale wszystko wskazuje na to, że te słowa prezydenta nie przekonają. Lech Kaczyński o podział kompetencji zamierza zapytać Trybunał Konstytucyjny. Rozzłościć miały go zapowiedzi nowych ministrów, którzy chcą wycofać polskie wojska z Iraku i przekształcić polskie wojsko w armię zawodową.
Donald Tusk jednak nie obawia się werdyktu trybunału: "Cieszę się, że prezydent uznał, że trybunał jest takim niezależnym ciałem, którego werdykty powinny być respektowane".
"Jest to coś nowego w polskiej polityce, jeśli chodzi o pana prezydenta, z uznaniem witam ten gest" - skomentował szef rządu, nawiązując do słów krytyki, które jeszcze jakiś czas temu padały z ust Lecha Kaczyńskiego na temat orzeczeń trybunału.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!