Minister obrony bujał w obłokach

Bogdan Klich jest pierwszym polskim politykiem, który leci "Jastrzębiem" Fot. Jankowski BartoszFotorzepa / Default
Minister obrony narodowej Bogdan Klich jest pierwszym polskim politykiem, który miał okazję lecieć F-16 z biało-czerwoną szachownicą na skrzydłach. Kwadrans po godzinie 13 szef MON wsiadł w bazie lotniczej w Poznaniu-Krzesinach do dwuosobowego "Jastrzębia". Półtorej godziny później wylądował. Obyło się bez żadnych problemów.
- F-16 o włos od tragedii
- Lecą głowy za wywóz akt WSI
- Więcej szans na odszkodowanie za hałas F-16
- Wojskowy samolot runął na dom. Są ofiary
- Kaczyński chce kupić odrzutowce z Korei
- Wojsko traci miliony przez emerytów
- Platforma nie będzie czyścić GROM-u
- Klich: Z Iraku wyjdziemy w 2008 roku
- Polskie F-16 kończą służbę
- Prezydent nie zniesie poboru przed 2012 r.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Planowany na południe lot ministra trochę się opóźnił. Wszystko dlatego, że Bogdan Klich przy okazji wizyty w Poznaniu miał umówione rozmowy" - powiedział dziennikowi.pl kapitan Marcin Rogus, rzecznik dowództwa 2. Brygady Lotnictwa Taktycznego. W końcu jednak polski "Jastrząb" z ministrem na pokładzie wzbił się w powietrze.
Bogdan Klich wyglądał jak prawdziwy pilot - w lotniczym kombinezonie trudno było go rozpoznać. Myśliwiec leciał w kierunku Jeleniej Góry. W powietrzu obyło się bez szaleństw, a wszystko skończyło się szczęśliwym lądowaniem. Szef MON wyglądał na zadowolonego, kiedy pewnie stanął na ziemi.
Przed lotem minister przeszedł badania lekarskie, które potwierdziły, że może lecieć. Został też błyskawicznie przeszkolony, jak korzystać z katapulty w razie kłopotów.
"Lot ministra miał go zapoznac z możliwościami takiego samolotu, jak F16" - wyjaśnil nam kapitan Rogus. A przy okazji Bogdan Klich mógł lepiej zapoznać sie z problemami Wojsk Lotniczych.
Do lotu przygotowano dwa polskie F-16. W jednym - pilotowanym przez majora Cezarego Wiśniewskiego - zasiadł właśnie minister, w drugim - z podpułkownikiem Rościsławem Stepaniukiem za sterami - leciał dowódca Sił Powietrznych, generał Andrzej Błasik.
Bogdan Klich jest pierwszym polskim politykiem, który leciał "Jastrzębiem", i jednym z nielicznych cywili, którzy skorzystają z tego przywileju. Samolotami F-16, ale służącymi w amerykańskich siłach zbrojnych, latali wcześniej były premier Leszek Miller i Radosław Sikorski, jeszcze jako szef MON.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!