Ćwiąkalski: Jestem gotów oddać się do dyspozycji premiera
Nie ma żadnego skandalu. Nie pisałem ekspertyz pod kątem konkretnej osoby, tylko pod kątem naukowym - tak minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski odpowiada na publikację DZIENNIKA. Wynika z niej, że minister napisał ekspertyzę prawną, na którą powołują się obrońcy lobbysty Marka Dochnala. Minister broni się, ale dodaje, że gotów jest oddać się do dyspozycji premiera.
- Prokuratura już nie chce zatrzymać Krauzego
- Prokurator o Krauzem: To drobna sprawa
- Girzyński: Sprawa Krauzego to pierwszy cud Tuska
- Minister sprawiedliwości spowiada się z Krauzego
- Minister sprawiedliwości pomógł Dochnalowi
- PiS chce wotum nieufności dla Ćwiąkalskiego
- Czystka prokuratorów z Katowic
- Minister Ćwiąkalski nie jest już profesorem UJ
- Sensacja w ministerstwie! Ćwiąkalski zszedł do stołówki
- Ziobro: Tusk i Ćwiąkalski szkodzą Polsce
- Dyktafony po Ziobrze trafią do Owsiaka
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -27°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nikt nie analizuje treści tych opinii, liczy się sam fakt ich powstania, to się nagłaśnia" - żalił się Zbigniew Ćwiąkalski w TVN24. "Jest mi obojętne, gdzie lub kto wykorzystuje moją opinię. Ważne, żeby ta opinia była uczciwa" - tłumaczył.
DZIENNIK napisał dzisiaj, że w środowisku adwokatów od dawna krążyły plotki, że Ćwiąkalski pisał ekspertyzy dla Dochnala. Minister zapytany o to wprost, odpowiedział, że nic takiego nie napisał. Ale w sądowych aktach sprawy Dochnala i jego współpracownika Krzysztofa P. opinia Ćwiąkalskiego się znajduje.
Analiza dotyczy art. 229 kodeksu karnego i jest korzystna dla obu oskarżonych. Wynika z niej, że jeśli lobbyści sami ujawnili prokuratorom fakt wręczania łapówek, to nie powinni być za to karani. Ma to duże znaczenie w przypadku Dochnala, który opowiadał śledczym o korumpowaniu urzędników i sam siebie obciążał.
"Ta opinia dotyczy teoretycznego zagadnienia tzw. czynu ciągłego i w żadnym miejscu nie odnosi się do konkretnej sprawy Marka Dochnala" - tłumaczył minister. Jego słowa potwierdza adwokat Wanda Marciniak, która broni Krzysztofa P.
"Wybrałam profesora Ćwiąkalskiego, gdyż jest wybitnym specjalistą. Nie wiedział, w jakiej sprawie pisze opinię. Nie miałam obowiązku go o tym informować. Chodziło o interpretację przepisu, a nie o konkretną sprawę. Profesor Ćwiąkalski wystawił fakturę, ja zapłaciłam" - twierdzi Marciniak.
Wcześniej spod pióra Ćwiąkalskiego wyszła opinia korzystna dla Ryszarda Krauzego.
Minister zapewnia, że jest gotów w każdej chwili oddać się do dyspozycji premiera i - jeśli będzie taka potrzeba - zrezygnować z funkcji. "Ja naprawdę nie jestem przyspawany do stołka" - stwierdził.
Ćwiąkalski: Jestem zagrożeniem dla układu
Minister sprawiedliwości na oskarżenia opozycji odpowiada atakiem. "Jestem zagrożeniem dla pewnego układu, bo ujawniam sprawy poprzedniej ekipy" - stwierdził Zbigniew Ćwiąkalski.
W ten sposób odpowiada na krytykę, jaka padła pod jego adresem z ust jego poprzednika Zbigniewa Ziobry. "Z rozbawieniem obserwuję, jak były minister stroi się w szaty obrońcy demokracji" - komentował szef resortu. "Komisja śledcza będzie miała w tej sprawie pole do popisu" - dodał.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!