Niemcy pokazują Tuskowi figę z makiem
Wyciągnięta ręka premiera będzie odrzucona? Rząd Niemiec obstaje przy planach stworzenia miejsca upamiętniającego wysiedlenia po II wojnie światowej właśnie w Berlinie. To reakcja na propozycję Donalda Tuska, który chce, żeby zamiast tego zbudować muzeum II wojny światowej i ulokować je w Gdańsku. Jutro polski premier jedzie do Berlina i wygląda na to, że rozmowy nie będą łatwe.
- Prezydent Niemiec: Wypędzeni to Polacy, w których domu mieszkałem
- Bartoszewski do Niemców: Nie róbcie z nas PiS
- Centrum Przeciw Wypędzeniom bez Steinbach
- W Berlinie Tusk z Merkel o Gdańsku
- Tusk zderzył się z niemiecką górą lodową
- Steinbach chce Muzeum Wypędzonych w Polsce
- Tusk idzie na rękę Niemcom
- Niemcy ulegną Tuskowi?
- Zalewski: Steinbach nie określa stosunków polsko-niemieckich
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Forsowane przez Erikę Steinbach Centrum Przeciwko Wypędzeniom wywołało ostry sprzeciw Polski. Ale ideę tę poparł rząd Niemiec i nie zamierza się z niej wycofywać - poinformował przedstawiciel urzędu kanclerskiego.
DZIENNIK napisał, że Tusk ma inny pomysł na rozwiązanie problemu. Premier chce, by zamiast placówki upamiętniającej losy przesiedlonych i wypędzonych, zaprojektować muzeum II wojny światowej, które mogłoby powstać w Gdańsku. W projekcie uczestniczyłyby różne kraje, w tym Rosja i Izrael.
Jutro w Berlinie o swojej najnowszej inicjatywie Donald Tusk będzie rozmawiał z kanclerz Angelą Merkel. Ale stoi raczej na straconej pozycji.
Rzecznik niemieckiego rządu przypomniał, że już w 2005 roku w umowie koalicyjnej (CDU/CSU-SPD) uzgodniono powstanie w Berlinie "widocznego znaku" upamiętnienia wysiedleń, i że rząd federalny musi te ustalenia wypełnić.
Niemcy mówią, że jak ktoś chce, to może sobie utworzyć w dowolnym miejscu muzeum upamiętniające wojnę, ale oni ze swego rezygnować nie zamierzają.
Według planów, placówka ma mieć formę fundacji podporządkowanej Niemieckiemu Muzeum Historii w Berlinie, finansowanej z budżetu centralnego. Niezależnie od tego Steinbach promuje własny projekt Centrum Przeciwko Wypędzeniom, również w Berlinie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!