Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Gosiewski rozpuścił ochroniarzy

2007-12-14 | Ostatnia aktualizacja: 15:23 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wydawać by się mogło, że tylko przedszkolaki potrzebują leżakowania w środku dnia. Nic bardziej mylnego! Krótką drzemkę od czasu do czasu lubią uciąć sobie także funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. I to w godzinach pracy. Fotoreporter "Faktu" przyłapał na drzemce w samochodzie ochroniarza byłego wicepremiera Przemysława Gosiewskiego.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Okazuje się, że praca w BOR nie jest taka zła… Bo gdzie indziej w godzinach pracy można znaleźć czas na smaczną drzemkę. Jaki inny szef na to zezwoli? - zastanawia się "Fakt"

Przemysław Gosiewski już nieraz udowadniał, że ma gołębie serce dla swoich ochroniarzy. Funkcjonariuszy przyzwyczaił do wygody i do obijania się za publiczne pieniądze. Niedawno ochroniarze byłego wicepremiera pojechali ogrzać się do Sejmu, gdy ich szef jadł obiad w restauracji. I Przemysław Gosiewski musiał na mrozie czekać na ich powrót. A teraz wyszło na jaw, że wolne chwile wykorzystują także na drzemkę - pisze bulwarówka.

Na ich nieszczęście już wkrótce rządowa ochrona zostanie zabrana Gosiewskiemu. I wtedy skończy się słodkie leniuchowanie - przewiduje "Fakt".

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl