Miller chce dolę za siedzibę SLD

Miller chce dostać część zysków ze sprzedaży siedziby SLD na Rozbrat w Warszawie Fot. Krzysztof Kalinski / Inne
"Upomnimy się o budynek przy ulicy Rozbrat w Warszawie. W mojej partii, Polskiej Lewicy, jest część ludzi wywodzących się z SLD, którzy przez lata płacili składki. Mamy do tego pełne prawo" - mówi dziennikowi.pl Leszek Miller. Szef SLD, Wojciech Olejniczak, odpowiada: "Nie komentuję działalności Millera, bo to jest poniżej pewnego poziomu politycznego".
- Leszek Miller na etacie w... SLD
- SLD będzie wyprzedawał majątek
- Miller: PRL to nie pachołki, których trzeba się wstydzić
- Tajna instrukcja SLD niszczy Millera
- Miller: LiD to wieko do trumny
- Miller: Mały prezydent sięgnął dna
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Leszek Miller powiedział, że informacje o sprzedaży i późniejsze gorączkowe zaprzeczenia ze strony Olejniczaka świadczą tylko o tym, że władze Sojuszu mają wobec całego kompleksu budynków na Rozbrat jakieś plany.
"Jeśli dojdzie do sprzedaży, Polska Lewica upomni się o część dla siebie" - podkreśla Miller.
"Gdy tworzyłem SdPL, partia powstała dlatego, że nie podobały nam się praktyki ówczesnego SLD, w tym Leszka Millera" - komentuje Marek Borowski i dodaje: "Mimo że
mieliśmy więcej członków z SLD niż obecna partia Millera, powiedzieliśmy wtedy jasno: nie chcemy żadnych pieniędzy".
"Millerowi chodzi tylko o kasę" - podsumowuje.
A są to naprawdę duże pieniądze. Wartość terenu i budynków przy Rozbrat stale wzrasta. W 2002 roku Sojusz kupił je za 20 milionów złotych. Przez pięć lat ich wartość zwiększyła się nawet trzykrotnie. Specjaliści rynku nieruchomości nie mają wątpliwości - sprzedaż byłaby świetnym interesem.
Zresztą podobnie zrobiła już inna partia - gdy w 2005 roku brakowało pieniędzy, PSL sprzedało swoją siedzibę wraz z hektarową działką przy ulicy Grzybowskiej.
Wartą wiele milionów nieruchomość przy Rozbrat, SdRP - przekształcona potem w SLD - najpierw przejęła po PZPR, a z czasem kupiła od Skarbu Państwa. Zgodnie z ustawą o nacjonalizacji majątku partii komunistycznej budynek powinien wrócić do właściciela - gminy Warszawa-Centrum. Nie wrócił, bo były szef URM Michał Strąk z PSL zdecydował, że jest to własność Skarbu Państwa. To pozwoliło SLD go kupić.
Leszek Miller odszedł z SLD przed wyborami, gdy Olejniczak nie wpuścił go na listy wyborcze LiD. Miller wystartował z list Samoobrony, ale sromotnie przegrał z Olejniczakiem w Łodzi.
Teraz założył własną partię - Polską Lewicę.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!