Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Miller chce dolę za siedzibę SLD

2008-01-07 | Ostatnia aktualizacja: 15:52 | Komentarze: 0 | skomentuj
Miller chce dostać część zysków ze sprzedaży siedziby SLD na Rozbrat w Warszawie

Miller chce dostać część zysków ze sprzedaży siedziby SLD na Rozbrat w Warszawie Fot. Krzysztof Kalinski / Inne

"Upomnimy się o budynek przy ulicy Rozbrat w Warszawie. W mojej partii, Polskiej Lewicy, jest część ludzi wywodzących się z SLD, którzy przez lata płacili składki. Mamy do tego pełne prawo" - mówi dziennikowi.pl Leszek Miller. Szef SLD, Wojciech Olejniczak, odpowiada: "Nie komentuję działalności Millera, bo to jest poniżej pewnego poziomu politycznego".

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Leszek Miller powiedział, że informacje o sprzedaży i późniejsze gorączkowe zaprzeczenia ze strony Olejniczaka świadczą tylko o tym, że władze Sojuszu mają wobec całego kompleksu budynków na Rozbrat jakieś plany.

"Jeśli dojdzie do sprzedaży, Polska Lewica upomni się o część dla siebie" - podkreśla Miller.

"Gdy tworzyłem SdPL, partia powstała dlatego, że nie podobały nam się praktyki ówczesnego SLD, w tym Leszka Millera" - komentuje Marek Borowski i dodaje: "Mimo że mieliśmy więcej członków z SLD niż obecna partia Millera, powiedzieliśmy wtedy jasno: nie chcemy żadnych pieniędzy".

"Millerowi chodzi tylko o kasę" - podsumowuje.

A są to naprawdę duże pieniądze. Wartość terenu i budynków przy Rozbrat stale wzrasta. W 2002 roku Sojusz kupił je za 20 milionów złotych. Przez pięć lat ich wartość zwiększyła się nawet trzykrotnie. Specjaliści rynku nieruchomości nie mają wątpliwości - sprzedaż byłaby świetnym interesem.

Zresztą podobnie zrobiła już inna partia - gdy w 2005 roku brakowało pieniędzy, PSL sprzedało swoją siedzibę wraz z hektarową działką przy ulicy Grzybowskiej.

Wartą wiele milionów nieruchomość przy Rozbrat, SdRP - przekształcona potem w SLD - najpierw przejęła po PZPR, a z czasem kupiła od Skarbu Państwa. Zgodnie z ustawą o nacjonalizacji majątku partii komunistycznej budynek powinien wrócić do właściciela - gminy Warszawa-Centrum. Nie wrócił, bo były szef URM Michał Strąk z PSL zdecydował, że jest to własność Skarbu Państwa. To pozwoliło SLD go kupić.

Leszek Miller odszedł z SLD przed wyborami, gdy Olejniczak nie wpuścił go na listy wyborcze LiD. Miller wystartował z list Samoobrony, ale sromotnie przegrał z Olejniczakiem w Łodzi.

Teraz założył własną partię - Polską Lewicę.

Magdalena Rubaj
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «