Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Można wulgarnie obrażać prezydenta?

2008-03-06 | Ostatnia aktualizacja: 16:01 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Mamy durnia za prezydenta", "Prezydent to mały, zakompleksiony człowiek", czy "prezydent to s...syn" - żadne z tych określeń nie obraża Lecha Kaczyńskiego. Tak uznała prokuratura, która umorzyła śledztwo w sprawie znieważenia prezydenta przez Lecha Wałęsę i posła PO Stefana Niesiołowskiego.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W obu przypadkach prokuratura nie znalazła żadnych dowodów, że popełniono przestępstwo. "Stwierdzenia Wałęsy i Niesiołowskiego nie noszą znamion czynu zabronionego" - oświadczyli śledczy.

Czy to oznacza, że każdy może nazwać prezydenta durniem lub s...synem? Tak jak Lech Wałęsa, który w zeszłym roku najpierw mówił w telewizji, że "durnia mamy za prezydenta", a potem napisał na blogu, że to s...syn.

Po kilku miesiącach śledztwa prokuratorzy stwierdzili, że wypowiedzi Wałęsy nikogo nie obrażają. Podobnie jak słowa Stefana Niesiołowskiego. On prezydenta nazwał małym zakompleksionym człowiekiem.

Jacek Krawczewski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «