Fałszerz lojalki Kaczyńskiego nie będzie ukarany
Zobowiązanie do przestrzegania przepisów stanu wojennego, podpisane przez Jarosława Kaczyńskiego, podrobiono - uznała prokuratura. Ale umorzyła śledztwo w sprawie fałszerstwa. Kaczyński sugerował, że mógł go oczernić pułkownik UOP Jan Lesiak w ramach inwigilacji prawicy. Ale tego się nie dowiemy, bo śledczy uznali, że przestępstwo się przedawniło.
- MSZ może oddać Order Orła Białego
- Specjaliści od włamań, podsłuchów i fałszerstw
- Lojalkę Jarosława Kaczyńskiego sfałszował UOP
- "Lesiak - esbek na każdą okazję"
- Wiadomo, kto sfałszował "lojalkę" Kaczyńskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokuratura uznała, że fałszerstwo było, ale lojalkę Kaczyńskiego podrobiono "nie później niż w czerwcu 1993 r.". To oznacza, że przestępstwo się przedawniło. Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocne.
Rzekome oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego z 17 grudnia 1981 r. głosiło, że "będzie przestrzegał przepisy stanu wojennego". Sam prezes PiS zawiadomił o fałszerstwie prokuraturę. Gazety pisały, że biegli powołani przez śledczych dowiedli, że podpis Kaczyńskiego sfałszował urzędnik UOP w latach 90., by skompromitować polityka.
Fałszerstwo potwierdził już w 1998 r. stołeczny sąd. Uznał, że Kaczyński nie podpisywał dokumentu. Za jego opublikowanie w 1993 r. Marka Barańskiego z "Nie" skazano na grzywnę.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!