Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Nie chcą już prezydenckich medali

2008-03-07 | Ostatnia aktualizacja: 16:02 | Komentarze: 0 | skomentuj

Artyści z "Teatru Ósmego Dnia", w geście solidarności z niezaproszonym na uroczystości rocznicowe Marca'68 Adamem Michnikiem, chcą odesłać prezydentowi medale otrzymane w grudniu zeszłego roku - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza". "To tak jakby na uroczystości kościuszkowskie nie zaprosić Kościuszki" - stwierdziła Ewa Wójciak.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"To niewiarygodne" - komentują skandal w kancelarii aktorzy z "Ósemek". "To nie pierwsza okazja, kiedy Adam powinien być na tego rodzaju uroczystości nie tylko zaproszony jako gość honorowy, ale też dostać odznaczenie. To trochę tak, jakby zorganizować uroczystości kościuszkowskie i nie zaprosić Kościuszki. Przepraszam za schematyzm, ale w tym przypadku porównania-siekiery same cisną się na usta" - mówi Wójciak.

Członkowie teatru zdecydowali zatem odesłać do Pałacu Prezydenckiego Krzyże Oficerskie Orderu Odrodzenia Polski przyznane z okazji 30-lecia Studenckiego Komitetu Solidarności. Otrzymali je: Ewa Wójciak, Tadeusz Janiszewski, Marcin Kęszycki i Adam Borowski m.in. "za działalność na rzecz przemian demokratycznych". "Po tym, co się stało, te medale straciły dla nas wartość" - mówią artyści.

Teatr Ósmego Dnia został założony w 1964 roku przez grupę studentów polonistyki. Jego pierwszym kierownikiem literackim był Stanisław Barańczak. Na afiszach piszą "kreacja zespołowa", bo metodą pracy jest wspólna improwizacja. Mają na koncie ponad 40 premier: "Przecena dla wszystkich", "Więcej niż jedno życie", "Piołun", "Ziemia niczyja", "Tańcz, póki możesz" a także widowiska plenerowe: "Sabat", "Arka". Grali w niemal wszystkich krajach Europy oraz w Meksyku. Dla władz PRL-u byli wichrzycielami. Ubecka bojówka zerwała ich przedstawienie w warszawskiej Stodole. Po przedstawieniach "Ach, jakże godnie żyliśmy" i "Piołun" zespół został zmuszony do emigracji i pracy za granicą. Wrócili do Polski dopiero w roku 1991.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «