Szef CBA zaciągnął Piterę przed sąd
Kolejna odsłona wojny między Mariuszem Kamińskim a Julią Piterą. Ruszył proces, jaki szef CBA wytoczył rządowej pełnomocniczce do spraw walki z korupcją za nieprawdziwe - jego zdaniem - zarzuty pod jego adresem. Kamiński chce, by sąd kazał Piterze przeprosić go i wpłacić 50 tysięcy złotych na cele społeczne.
- "Zawinili radni PiS"
- Tusk nie odwoła szefa CBA
- Raport o CBA to oficjalny dokument, ale tajny
- "Pitera powinna podać się do dymisji"
- Pitera szuka haków w delegaturach CBA
- Pitera: Nie noszę podróbek
- "Tusk boi się szefa CBA"
- Pitera: Nie kocham swojego stanowiska
- Oskarżany o przekręt poseł PO zawieszony
- Premier przyznaje się do obsesji
- Czarne chmury nad Piterą
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
I Kamiński, i Pitera stawili się dziś w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Szef CBA nie wykluczył, że mógłby pójść na ugodę. "Wszystko zależy od strony pozwanej" - stwierdził. Ale zaraz dodał, że taka propozycja musi wyjść od Julii Pitery. A ta na razie milczy.
Kamińskiego dotknęły wypowiedzi Pitery na temat rzekomego podsłuchiwania jej, a także słowa o opóźnianiu zatrzymania byłego ministra sportu Tomasza Lipca z powodów politycznych. Pitera zarzucała także Kamińskiemu, że podległe mu biuro łamało prawo w sprawie afery gruntowej i posłanki PO Beaty Sawickiej.
To nie ostatni proces, jaki Kamiński wytacza Piterze. W grudniu ubiegłego roku złożył prywatny akt oskarżenia, w którym zarzuca rządowej pełnomocniczce zniesławienie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!