Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Tusk: Kaczyński potworem? Najwyżej ciasteczkowym

2008-04-03 | Ostatnia aktualizacja: 16:11 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Ponoć jest tak, że różni ludzie, którzy funkcjonują w napięciu, słyszą czasem różne głosy" - tak Donald Tusk skomentował słowa Jarosława Kaczyńskiego o tym, że premier w Juracie nazwał go potworem. "Jeśli prezes Kaczyński kojarzy mi się z potworem, to z ciasteczkowym" - stwierdził szef rządu.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Potwór dzwoni"

Szef PiS przyznał w radiowej Jedynce, że dzwonił do prezydenta, gdy ten rozmawiał w Juracie z premierem Donaldem Tuskiem o ratyfikacji traktatu lizbońskiego.

A to dlatego, że usłyszał w telewizji, iż negocjacje już się zakończyły. "Byłem zdziwiony, że brat do mnie nie dzwoni. Zadzwoniłem i okazało się, że rozmowy jeszcze trwają. Brat powiedział do mnie: <Pan premier tu jeszcze jest>, a wtedy usłyszałem: <Potwór dzwoni>" - stwierdził. "Tego nie mówił mój brat" - podkreślił.

Tusk: Jak potwór, to ciasteczkowy

Donald Tusk starał się obrócić sprawę w żart. "Mnie się pan prezes Kaczyński, jeśli z jakimś potworem kojarzy, to z ciasteczkowym, a więc z sympatycznym, z niczym złym na pewno" - tłumaczył. Dla niezorientowanych, ciasteczkowy potwór to jeden z mieszkańców Ulicy Sezamkowej i bohater programu dla dzieci. A jednocześnie wielki amator ciasteczek.

Szef rządu dodał, że być może szef PiS, podobnie jak ludzie "funkcjonujący w napięciu", słyszy jakieś głosy.

"Nie jesteśmy zależni od Radia Maryja"

Prezes PiS przyznał w radiowej Jedynce, że miał inne zdanie na temat ratyfikacji traktatu lizbońskiego niż jego brat. Jego zdaniem, chociażby ta różnica poglądów powinna dowodzić, że "cała ta opowieść, narracja o braciach Kaczyńskich, z których jeden jest podporządkowany drugiemu, jest po prostu jednym wielkim kłamstwem, częścią syndromu propagandowego, skierowanego przeciwko nam" - stwierdził.

Jarosław Kaczyński jest przekonany, że jego partii uda się poprawić stosunki z Radiem Maryja. Nie przeraża go więc chwilowa krytyka ze strony rozgłośni ojca Tadeusza Rydzyka. Jest ona, jego zdaniem, dowodem na to, że PiS nie jest w żaden sposób zależne od radiostacji. "Ci, którzy tak twierdzili, powinni się wstydzić" - stwierdził w radiowej Jedynce. "Ale ja wiem, że oni nigdy się nie wstydzą, kłamią, nigdy się nie wstydzą" - dodał.

BAR, PAP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «