Misztal zapłacił milion za nietykalność
Milion złotych - tyle dla byłego posła Samoobrony Piotra Misztala jest warta jego wolność. Tak astronomiczną kwotę biznesmen wpłacił na konto Sądu Okręgowego w Krakowie za list żelazny. Jest to gwarancja, że Misztal nie zostanie aresztowany natychmiast po powrocie do Polski.
- Piotr Misztal prosi sąd o ochronę
- Najbogatszy poseł skazany. W zawieszeniu
- Misztal: Jak trzeba, pójdę do więzienia
- Będzie wniosek o ekstradycję Misztala
- Ścigany Piotr Misztal: Wracam do kraju
- Misztal nie wróci do Polski
- Misztal ma już bilet powrotny do Polski
- Misztal może wracać do Polski
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z Misztalem chcą porozmawiać prokuratorzy. Zarzuty jakie mu postawią brzmią poważnie: kierowanie działalnością zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się w latach 2003-2006 między innymi handlem fałszywymi fakturami i wyłudzeniami podatkowymi. Według prokuratury, Skarb Państwa stracił przez to ponad 2 mln zł.
Misztal już wielokrotnie obiecywał śledczym, że przyjedzie na przesłuchanie z USA. W Ameryce - jak sam twierdzi - opiekuje się chorą matką. Jako, że biznesmen wciąż odwlekał termin swego przylotu do Polski, śledczy wysłali za nim międzynarodowy list gończy.
Jednak sąd poszedł Misztalowi na rękę - za milion złotych poręczenia majątkowego obiecał mu list żelazny. Inaczej biznesmen zatrzymany miał być w chwili, gdy postawi stopę na terytorium Polski. Misztal wpłacił pieniądze, więc pobyt za kratami mu nie grozi do momentu ewentualnego skazania go przez sąd.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!