Szmajdziński: Miller się brzydko starzeje
Leszek Miller się bardzo brzydko starzeje. Tego czego się boję, to takiej starości, kiedy mówi się takie rzeczy o ludziach, których kiedyś się popierało - powiedział Jerzy Szmajdziński w radiowej Trójce. Zaprzeczył również, że miałby być "gajowym", który odsunie od władzy w SLD "partyzantów": Wojciecha Olejniczaka i Grzegorza Napieralskiego.
- Szmajdziński czarnym koniem kongresu SLD?
- "Tusk woli osła od wierzchowca"
- Człowiek Millera wraca do ABW
- LiD wywiesza flagi na własny pogrzeb
- Miller: LiD jest jak świnka morska
- Miller życzy śmierci swoim byłym kolegom
- "Miller, dinozaurze, wracaj do nas"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Leszek Miller, lider Polskiej Lewicy, stwierdził kilka dni temu, że eksperyment z lewicowymi "pampersami" nie powiódł się, a Olejniczak był świetnym ministrem rolnictwa, ale słabym przywódcą partii.
Szmajdziński przypomniał w "Salonie politycznym" Trójki, że to właśnie Leszek Miller przyczynił się do kariery Olejniczaka, powołując go na stanowisko ministra rolnictwa. Zdaniem wicemarszałka Sejmu Olejniczak na funkcji szefa SLD sprawdza się bardzo dobrze.
Szmajdziński odniósł się również do spekulacji, wedle których miałby zostać szefem SLD. "Ludzie chodzą i namawiają Szmajdzińskiego, żeby odegrał taką rolę gajowego, który wchodzi do lasu i wygania partyzantów: Napieralskiego i Olejniczaka" - wyznał DZIENNIKOWI jeden z działaczy SLD.
"Nie sądzę, żebym został szefem SLD"- odniósł się do tych informacji Szmajdziński.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!