Zobacz, jak gajowy Kaczyński poluje na wilka Tuska
PiS przygotowało specjalną strategię ataku na sto dni rządu Donalda Tuska. DZIENNIK dotarł do spotu reklamowego, którego premiera telewizyjna jest zaplanowana na czwartek po "Wieczorynce" w TVP1. Nieprzypadkowo, bo materiał utrzymany jest w konwencji bajki o Czerwonym Kapturku.
- Rząd Platformy przyzwala na przestępczość
- Sąd nie zakazał emisji spotu PiS
- Kaczyński: Chętnie będę gajowym
- "Mordo ty moja" wraca po raz trzeci
- "Nie muszę kochać się z prezydentem"
- Rząd kręci film o swoich sukcesach
- Spór PiS-PO o spot wraca do sądu
- PO zaskarżyła "zdrowotny" spot PiS
- PiS znów naśladuje amerykańskie reklamówki
- PiS: Osiągnięcia rządu to medialny matrix
- PiS obnaża "POlitycznego matrixa"
- PO i PiS walczą na spoty i raporty
- Kaczyński: Tusk jest jak Putin
- Reklamówka PiS ujawnia dochody Tuska
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Spoty telewizyjne PiS robią furorę od jesieni 2005 r. Wtedy rządził pluszak, czyli maskotka kota Sylwestra otwierająca lodówkę. W ubiegłorocznej kampanii wyborczej na topie byli oligarchowie zajadający sushi i palący cygara. Ale przegrana PiS zaowocowała powrotem do bajkowych trendów. Tylko cel, w który wymierzone są spoty, pozostaje niezmienny: szef PO, a dzisiaj także premier Donald Tusk.
Najnowsza produkcja nawiązuje do słów Jarosława Kaczyńskiego z kampanii, który mówił o Tusku: "Spod maski owcy widać wilcze zęby".
Ale w spocie Wilk przebiera się nie za owcę, a za babcię Czerwonego Kapturka. Bo to właśnie ta słynna bajka, zdaniem PiS, najlepiej opisuje sto dni rządu PO - PSL.
"Nie tak dawno temu pewien podstępny Wilk, aby dostać się do chatki babci Czerwonego Kapturka, był gotów obiecać wszystko" - tak zaczyna się spot, który przez kilka dni będzie pojawiał się w telewizji. Po tych słowach miejsce animowanych postaci zajmuje Donald Tusk. Najpierw w kadrach z kampanii, gdy obiecuje "zapewnienie wyższych wynagrodzeń w tak zwanej budżetówce" i podkreśla, że "mówi o tym odpowiedzialnie".
Znów wraca bajkowa sceneria. Lektor czyta: "Kiedy babcia uwierzyła w te obietnice, Wilk pokazał swe prawdziwe oblicze". I ponownie widać Tuska, tym razem jednak już jako premiera. Najpierw tłumaczącego lekarzom, że to, iż "jakimś czarodziejskim sposobem znajdę pieniądze w budżecie państwa, wydaje mi się dzisiaj mało realne", a potem dziennikarzom, że "jak coś jest niemożliwe, to jest niemożliwe".
W finale spotu pojawia się - niczym gajowy w bajce o Czerwonym Kapturku - Jarosław Kaczyński. Stoi w grupie ludzi o różnym wieku na tle regału z książkami. Lektor mówi, że "na szczęście jest ktoś, kto może uratować i babcię, i wnuczkę". Były premier kończy słowami, że rządzenie "to nie bajka", a odpowiedzialność. "Ten rząd jest od bajek, a Polacy przecież zasługują na więcej".
Dłuższą wersję bajkowego spotu PiS zamierza prezentować na swojej stronie w internecie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!