Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Zobacz, jak gajowy Kaczyński poluje na wilka Tuska

2008-02-20 | Ostatnia aktualizacja: 16:13 | Komentarze: 0 | skomentuj

PiS przygotowało specjalną strategię ataku na sto dni rządu Donalda Tuska. DZIENNIK dotarł do spotu reklamowego, którego premiera telewizyjna jest zaplanowana na czwartek po "Wieczorynce" w TVP1. Nieprzypadkowo, bo materiał utrzymany jest w konwencji bajki o Czerwonym Kapturku.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Spoty telewizyjne PiS robią furorę od jesieni 2005 r. Wtedy rządził pluszak, czyli maskotka kota Sylwestra otwierająca lodówkę. W ubiegłorocznej kampanii wyborczej na topie byli oligarchowie zajadający sushi i palący cygara. Ale przegrana PiS zaowocowała powrotem do bajkowych trendów. Tylko cel, w który wymierzone są spoty, pozostaje niezmienny: szef PO, a dzisiaj także premier Donald Tusk.

Najnowsza produkcja nawiązuje do słów Jarosława Kaczyńskiego z kampanii, który mówił o Tusku: "Spod maski owcy widać wilcze zęby".

Ale w spocie Wilk przebiera się nie za owcę, a za babcię Czerwonego Kapturka. Bo to właśnie ta słynna bajka, zdaniem PiS, najlepiej opisuje sto dni rządu PO - PSL.

"Nie tak dawno temu pewien podstępny Wilk, aby dostać się do chatki babci Czerwonego Kapturka, był gotów obiecać wszystko" - tak zaczyna się spot, który przez kilka dni będzie pojawiał się w telewizji. Po tych słowach miejsce animowanych postaci zajmuje Donald Tusk. Najpierw w kadrach z kampanii, gdy obiecuje "zapewnienie wyższych wynagrodzeń w tak zwanej budżetówce" i podkreśla, że "mówi o tym odpowiedzialnie".

Znów wraca bajkowa sceneria. Lektor czyta: "Kiedy babcia uwierzyła w te obietnice, Wilk pokazał swe prawdziwe oblicze". I ponownie widać Tuska, tym razem jednak już jako premiera. Najpierw tłumaczącego lekarzom, że to, iż "jakimś czarodziejskim sposobem znajdę pieniądze w budżecie państwa, wydaje mi się dzisiaj mało realne", a potem dziennikarzom, że "jak coś jest niemożliwe, to jest niemożliwe".

W finale spotu pojawia się - niczym gajowy w bajce o Czerwonym Kapturku - Jarosław Kaczyński. Stoi w grupie ludzi o różnym wieku na tle regału z książkami. Lektor mówi, że "na szczęście jest ktoś, kto może uratować i babcię, i wnuczkę". Były premier kończy słowami, że rządzenie "to nie bajka", a odpowiedzialność. "Ten rząd jest od bajek, a Polacy przecież zasługują na więcej".

Dłuższą wersję bajkowego spotu PiS zamierza prezentować na swojej stronie w internecie.

Mikołaj Wójcik
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «