Kaczyński: Chętnie będę gajowym
Jarosław Kaczyński jest bezlitosny dla następców. Były premier nie widzi żadnych sukcesów koalicji PO-PSL. Jego zdaniem, PO wprowadziła do polskiego życia publicznego zasadę "wojny totalnej". A sto dni rządu Kaczyński nazywa blamażem. Dlatego podoba mu się rola, jaką pełni w PiS-owskim spocie o Czerwonym Kapturku. "Mogę być gajowym" - mówi.
- Donald Tusk skarcił ministrów
- Po stu dniach rząd na mocną czwórkę
- PiS: Osiągnięcia rządu to medialny matrix
- Tusk chce zmienić konstytucję, ale nie wie jak
- Nożem i mieczem, czyli 100 dni rządu Tuska
- PiS obnaża "POlitycznego matrixa"
- Premier Tusk lepszy od premiera Kaczyńskiego
- PO i PiS walczą na spoty i raporty
- Tusk: Chcę rządzić do 2015 roku
- Zobacz, jak gajowy Kaczyński poluje na wilka Tuska
- Kaczyński: Tusk jest jak Putin
- Platformie ciągle rośnie
- Oficerami BOR zostawali w 11 dni
- "Tak leniwego rządu jeszcze nie było"
- Rząd kręci film o swoich sukcesach
- Rząd Platformy przyzwala na przestępczość
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Spot, którym PiS atakuje Donalda Tuska, przedstawiając go jako wilka, który "aby dostać się do chatki babci Czerwonego Kapturka, był gotów obiecać wszystko", już zrobił karierę. Jarosławowi Kaczyńskiemu pomysł się podoba.
"O ile wiem, spot jest zabawny. Kiedyś po powrocie z wizyty w Łodzi, był to późny wieczór, zaproszono mnie do pewnego klubu w Warszawie, żebym tam przez chwilę uczestniczył w jakimś nagraniu, ale jak to wygląda w całości, to nawet nie wiem" - powiedział były premier na konferencji prasowej w Świdnicy. "W kontekście tej bajki bardzo chętnie będę gajowym" - mówił o porównaniu go do pogromcy bajkowego wilka.
Kaczyński nie zostawia na koalicyjnym rządzie suchej nitki. Gospodarka? Głównie umorzenie kary dla firmy, o której słyszano "nie najlepsze rzeczy". Polityka zagraniczna? "Jest prowadzona w sposób fatalny, skrajnie nieprofesjonalny, dziecinny i w imię jakichś interesów, których nie potrafimy zidentyfikować" - oskarża Kaczyński. Jego zdaniem, rząd trwoni dorobek poprzedników.
"Mieliśmy pewien dorobek na Wschodzie, został on bardzo wyraźnie nadwyrężony. Zdobyliśmy sobie pewną pozycję w Unii Europejskiej, co oczywiście budziło sprzeciwy różnych państw i różnych ośrodków, ale zdobyliśmy to sobie. I w tej chwili tracimy błyskawicznie, bo z krajem, który zawsze mówi <tak jest> i daje się poklepywać po plecach, nikt się nie liczy" - oświadczył prezes PiS.
Liderowi opozycji nie podoba się też zaproponowana przez Donalda Tuska dyskusja nad zmianą konstytucji w części uprawnień dotyczących prezydenta. Kaczyński uważa, że ma ona służyć jedynie odwróceniu uwagi od codziennych niepowodzeń rządu. "W tej chwili to jest po prostu osłanianie tego blamażu, bo inaczej niż blamażem tych stu dni nie można określić" - mówił lider PiS.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!