Były szef ABW: Ktoś mnie śledzi
Jest jakaś procedura operacyjna w stosunku do mnie. Odnoszę wrażenie, że jestem obserwowany - stwierdził w TVP1 były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a dziś pracownik Prokuratury Krajowej, Bogdan Święczkowski.
- Prokuratorzy Ziobry na tropie Ćwiąkalskiego
- Wysokie premie za trzy tygodnie pracy w ABW
- Człowiek Millera wraca do ABW
- "Jestem za wielki do zwykłego auta"
- ABW nielegalnie podsłuchiwała ludzi 94 razy
- Premia dla szefa ABW za cud nad Wisłą
- "Były szef ABW działał na zlecenie Ziobry"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Z mojej wiedzy wynika, że została wszczęta jakaś procedura operacyjna w stosunku do mnie i moich współpracowników. Odniosłem wrażenie, że jesteśmy obserwowani" - mówił tajemniczo Bogdan Święczkowski. Podkreślił jednak, że nie ma dowodów na to, że ktoś go śledzi. Ale zaraz dodał, że gdyby okazało się to prawdą, to byłoby to łamanie prawa.
Były szef ABW zapowiedział także, że przed sejmowymi komisjami śledczymi ujawni kilka ciekawych informacji. "Myślę, że parę osób będzie zaskoczonych. Np. gdy padnie pytanie, czy były na mnie jakieś naciski. Na pewno nie było ich ze strony premiera, prezydenta czy rządu" - stwierdził.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!