Kurski woli przepraszać Tuska niż Wachowskiego
Bulterier PiS Jacek Kurski złagodniał i oficjalnie przeprosił dziś premiera za rozsiewanie plotek o rzekomych przekrętach przy zamawianiu reklam Platformy Obywatelskiej na billboardach. Nie były to raczej szczere przeprosiny, bo po opublikowaniu ich w prasie, Kurski oznajmił: "Lechowi Kaczyńskiemu nakazano przeprosić Mieczysława Wachowskiego. Ja mam większy komfort".
- Jak TVP montowała orędzie prezydenta
- "Kurski nadużył zaufania prezydenta"
- TVN24 odgryza się Kurskiemu
- Bulterier Kurski marzy o Brukseli
- Kurski będzie badał naciski na służby
- Jackowi Kurskiemu ukradli samochód
- Przychodzi Agora do Kaczyńskiego
- W grudniu ma ruszyć proces Wachowskiego
- PiS: Platforma nas ugrilluje
- Poseł Kurski ma proces za "aferę billboardową"
- Kurski przeprasza Tuska i atakuje
- Kurski: Nie będę walczyć maczugą, a sztyletem z perfumami
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Różnie w życiu bywa. Panu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu nakazano przeprosić Mieczysława Wachowskiego. Ja mam większy komfort, bo mi nakazano przeprosić akurat Donalda Tuska" - powiedział Kurski na konferencji prasowej w Gdańsku.
Dodał, że oskarżając Platformę o nieuczciwe praktyki w kampanii wyborczej "działał w imię wyższego interesu".
"Powiedziałem w tym sensie prawdę, że miałem informację, że ludzie mi powiedzieli. Ci ludzie potem wszystko potwierdzili w prokuraturze i w sądzie, że mi mówili, więc ja
sumienie mam czyste" - stwierdził Kurski.
Afera wybuchła w 2005 roku po słowach, które Kurski wypowiedział na antenie TVN. Poseł mówił, że PZU wycofało się z kampanii "Stop wariatom drogowym" i sprzedało
przeznaczone dla tej kampanii billboardy za 3 procent wartości firmie związanej z synem Andrzeja Olechowskiego.
Później prawa do reklam na tych billboardach miały - zdaniem Kurskiego - trafić do PO. W efekcie, poseł oskarżył Platformę o wykorzystywanie układów w PZU do nieuczciwej walki w kampanii
wyborczej. Sprawa bulwersowała tym bardziej, że PZU jest częściowo państwową firmą, więc na procederze mieli być pośrednio stratni również podatnicy.
Przeprosiny Kurskiego mają ukazać się nie tylko w prasie. Poseł musi je również odczytać w dwóch telewizjach: TVN i TVP. Czy - i kiedy - to zrobi? Tego nie wiadomo.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!