Tak się wozi pani minister zdrowia
Czy Ewa Kopacz, by przejechać przez miasto, musi mieć aż cztery limuzyny i dwa radiowozy obstawy? - pyta "Fakt". A bulwarówka donosi, że szefowa resortu zdrowia właśnie z takim orszakiem pojawiła się wczoraj w Krakowie.
- Minister chce kupić 40 nowych limuzyn
- Kopacz: Nie niszczcie ludzkich zarodków!
- Minister broni chorych na raka przed NFZ
- Rak będzie leczony nowymi lekami
- Rząd pozwoli sprywatyzować szpitale
- Pani minister buszuje po sklepach
- Minister zdrowia ratuje życie na drodze
- Ustawa: W każdej aptece zapłacisz tyle samo
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ewa Kopacz pędziła na sygnale przez miasto, omijając wszystkie korki - pisze "Fakt".
Pani minister zajechała do Dziecięcego Szpitala Klinicznego. Jak się okazało, w bagażnikach limuzyn wiozła misie, które na oddziale onkologii sprezentowała chorym dzieciom.
"Lepiej niech pani minister zadba, żeby moja córeczka miała leki" - żaliła się przed Ewą Kopacz Barbara Żuk, mama chorej na raka wątroby czteroletniej Martynki.
"Fakt" pisze, że pani minister zapozowała do zdjęć i znów wskoczyła do limuzyny, żeby popędzić na obiad. A po południu - wciąż w królewskim orszaku - pojechała do
Katowic.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!