Polski rząd straci na swojej oszczędności
Rząd myśli o kupieniu trzech używanych samolotów do przewozu najważniejszych osób w państwie i rezygnację z przetargu na zakup sześć nowych maszyn. "Rzeczpospolita" dotarła do analizy Sił Powietrznych, z której wynika, że taki pomysł jest nieopłacalny i nieracjonalny.
- Politycy jeszcze długo będą latać złomem
- Rząd kupuje sobie zabawki
- Będzie przetarg na samoloty rządowe
- Kłótnia ministrów: Ile kupić sobie samolotów?
- Do prezydenta w samolocie nie da się dodzwonić
- Rządowe samoloty uziemione
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Stare powiedzenie mówi - biednego nie stać na kupowanie rzeczy złych. Polscy politycy z pewnością nie uważają się za biednych, skoro zaplanowali następujący manewr. Zamiast nowych samolotów dla VIP-ów, chcą kupić używane.
Zakup używanych samolotów będzie droższy niż kupno nowych. Chodzi o to, że eksploatacja używanych samolotów nie bilansuje ich niższej ceny. Dodatkowo stare samoloty trzeba będzie od razu po ich zakupie wysłać na modernizację i wyposażyć w specjalistyczne urządzenia wojskowe, na przykład sprzęt szyfrujący i łącznościowy.
Autorzy analizy podkreślają też, że jeśli władze kupią trzy maszyny, to i tak będą musiały się posiłkować lataniem samolotami czarterowymi lub rejsowymi. Dla trzech samolotów nie opłaca się tworzyć bazy obsługowej i szkoleniowej. Władze od wielu lat ogłaszają przetarg na samoloty dla VIP, a następnie go unieważniają.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!