Sowińska: Geje mogą pracować w szkołach
Ewa Sowińska jest inna, niż ją malują. Takie wrażenie mogli odnieść widzowie, którzy zobaczyli ją w "Kropce nad I". Posądzenie teletubisia o gejowskie skłonnosci czy zakaz pracy dla gejów w szkołach to przeinaczenia moich słów - mówiła rzecznik praw dziecka.
- Pani od Tinky Winky dziękujemy?
- Sowińska dla Rydzyka zrobi wszystko
- Ewa Sowińska pogodzona z losem
- Ewa Sowińska podała się do dymisji
- Wynajęci spece ratują twarz Sowińskiej
- Bruksela każe nam uznać związki gejowskie
- PO: Sowińska jest rzecznikiem Radia Maryja
- Sowińska chce zaskarżyć posłów PO
- Sowińska: In vitro nie jest ekologiczne
- Sowińska będzie teraz leczyć dzieci
- Rzecznik Praw Obywatelskich broni Sowińskiej
- Unia nie zakaże dyskryminacji gejów
- Dwoje chętnych na miejsce Ewy Sowińskiej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wypowiedzi rzecznik zupełnie nie przystawały do obrazu, jaki kreują media. Sowińska powiedziała między innymi, że wcale nie dążyła do wprowadzenia zakazu pracy dla gejów w szkołach. Chodziło jej o to, żeby z dziećmi "nie pracowały osoby będące w rejestrze karnym i skazane za pedofilię. Nie chodziło o gejów" - cytujemy za "Kropką nad I" i portalem tvn24.
Według Sowińskiej, w szkole mogą pracować homoseksualiści. "Każdy, kto ma powołanie i kwalifikacje, może uczyć dzieci. Orientacja nie ma z tym nic wspólnego" - dodała rzecznik.
Lubię pana Tinki Winky
O skandalu z teletubisiem Tinki Winky Sowińska powiedziała. "Dziennikarz "Wprost" (to ten tygodnik opublikował tekst o rzekomych podejrzeniach rzecznik) mówił mi o światowych sensacjach na temat <Teletubisiow>, a potem włączył mikrofon i zapytał, czy o tym słyszałam. Jedyne, co mi pozostało, to powiedzieć, że bajka mi się podoba, ale poproszę psychologa, żeby ją zobaczył " - przyznała Sowińska.
Dodała też, że nie wysłałaby po raz drugi listu do Benedykta XVI w obronie arcybiskupa Wielgusa na... papierze firmowym Rzecznika Praw Dziecka. "Żałuję tego, powinnam to była zrobić jako osoba prywatna. Ale to były wielkie emocje" - mówiła.
Nie potrafiła jednak wytłumaczyć, dlaczego pisała o masońskich atakach w mediach na arcybiskupa. "Ja nie wiem, czy są masoni w mediach, nie znam się na tym" - powiedziała.
Konkubenci, aborcja i adopcja
Rzecznik wyjaśniła, że chciała rejestrowania związków nieformalnych (konkubinatu) tylko z uwagi na prawa dzieci. "Dziecko może być nieuznane przez ojca. Rodzice się rozchodzą i dziecko nie ma zapewnionego dachu nad głową, dlatego, według mnie, za ten okres spędzony przez rodziców razem powinna być możliwość uzyskania alimentów" - mówiła.
Sowińska podkreśliła, że dalszym ciągu nie zgadza się na aborcję i jest przeciwna zapłodnieniu in vitro, ale dopuszcza rozwój tej metody. Jednak jak na razie bezdzietnym parom sugerowałaby adopcję.
Rzecznik do odwołania
Posłowie PO i LiD chcą odwołania Sowińskiej z funkcji Rzecznika Praw Dziecka. Twierdzą, że sprzeniewierzyła się przysiędze rzecznika. "Na pewno jest to decyzja polityczna, ponieważ trudno jest udowodnić rzecznikowi sprzeniewierzenie się przysiędze" - mówi Sowińska. "Ale najważniejsze zarzuty odrzuciłam" - dodaje.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!