Pitera zmusi Pawlaka do odejścia?
Choć ustawa tego nie zakazuje, jest to złe - tak Julia Pitera komentuje fakt zasiadania wicepremiera Waldemara Pawlaka w związanej z PSL Fundacji Rozwoju. Rządowa pełnomocniczka do spraw walki z korupcją zapowiedziała, że sprawdzi, czy prawdą są zarzuty, że fundacja zbyt mało pieniędzy wydaje na swoje statutowe cele.
- Plotkujesz o Piterze? Uważaj na policję
- Ministrowie nie mogą spać spokojnie
- Pawlak spowiada się z alimentów
- PiS: Niech Sejm sprawdzi alimenty Pawlaka
- Pawlak nie chce płacić na dzieci
- Fundacja Pawlaka jednak łamała prawo
- Pawlak: Dymisja Gomułki to zaskoczenie
- Czarne chmury nad Piterą
- Sikorski: Minister ma ciężkie życie
- Tusk wyrzucił z pracy człowieka PSL
- Polityk Platformy: Pawlak to lobbysta
- Posłowie PSL pod lupą śledczych
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zaczęło się od publikacji "Pulsu Biznesu", który napisał, że Fundacja Rozwoju łamie prawo, bo zbyt mało ze swych dochodów przeznacza na działalność statutową. A ta działalność to między innymi pomoc przy kampaniach wyborczych.
Szef PSL, a jednocześnie szef Rady Kuratorów fundacji Waldemar Pawlak odpierał zarzuty. Twierdził, że ludowcy nie łamią prawa, a kierowana przez niego instytucja "cały swój wysiłek i dochody" przeznacza na realizację statutowych celów.
To jednak za mało dla Julii Pitery. Pełnomocniczka rządu do spraw walki z korupcją zapowiedziała w TVN24, że sprawdzi, czy fundacja działa zgodnie z prawem. Przyznała, że jeśli coś jest nie tak, szef ludowców powinien zrezygnować ze stanowiska w szefostwie fundacji. Choć zaraz przyznała, że prawo nie zabrania łączenia takich funkcji z działalnością polityczną.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!