Schetyna boi się o Kaczyńskiego

Minister spraw wewnętrznych Grzegorz Schetyna uznał, że były premier potrzebuje obstawy i przedłużył ochronę Fot. fot Wojciech Jargilo / Inne
Mimo, że Jarosław Kaczyński już dawno przestał być premierem, wciąż chodzą za nim ludzie w czerni. To ochroniarze z BOR, którzy dbają o jego bezpieczeństwo. Minister spraw wewnętrznych Grzegorz Schetyna uznał, że były premier potrzebuje obstawy i przedłużył ochronę.
- PO myśli o wcześniejszych wyborach
- Schetyna: Ktoś grozi Kaczyńskiemu
- "Schetyna chce zrobić z Kaczyńskiego wariata"
- Wnuczka prezydenta może stracić ochronę
- Schetyna - zły sługa dobrego pana
- BOR chronił szefową Kancelarii Prezydenta na urlopie
- Kaczyński złapany na fotoradar
- BOR-owcy już nie będą lokajami
- Oficer BOR już nie wyprowadzi psa
- Oficer BOR przedszkolanką
- Oficerami BOR zostawali w 11 dni
- Mandat dla ochroniarza prezydenta
- Rząd odebrał Kaczyńskiemu ochronę BOR
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Były premier zwrócił się do wicepremiera Schetyny i ten przedłużył mu ochronę BOR" - mówi PAP rzeczniczka MSWiA Wioletta Paprocka.
Decyzja szefa MSWiA była potrzebna, bo minął już okres, gdy Jarosławowi Kaczyńskiemu ochrona przysługiwała ustawowo. Jest teraz zwykłym posłem, który nie musi mieć obstawy. Jednak - jak wiadomo nieoficjalnie - były premier argumentował, że dostaje pogróżki i boi się o własne bezpieczeństwo.
Dlatego Schetyna zgodził się zostawić mu ochroniarzy. Jeszcze w lutym wicepremier o połowę zredukował ochronę Kaczyńskiemu. Ma teraz trzech ochroniarzy i jedną limuzynę.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!