Polityka poróżniła Rokitów?
Niby razem, a jednak osobno. W małżeństwie Jana i Nelli Rokitów znów coś zaczęło zgrzytać. "Fakt" podpatrzył słynną parę w czasie spaceru po krakowskim rynku. I nie da się ukryć - trzymali się na dystans. Co mogło spowodować ochłodzenie ich stosunków? Może to zapowiedź powrotu pana Jana do wielkiej polityki...
- Gowin: Ani słowa o Rokicie
- Nelli Rokita mieszka w ruderze
- Rokita zamknie Sejm przed przestępcami
- Rokita dowiedział się o propozycji PO z mediów
- Jest sposób na Jana Rokitę
- Nelli Rokita recytuje poezję w Sejmie
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jan Rokita, jeden z filarów Platformy Obywatelskiej, usunął się w cień, gdy jego ukochana Nelli zaangażowała się w działalność Prawa i Sprawiedliwości. Chciał w ten sposób zapobiec nieuchronnemu kryzysowi w małżeństwie. Spokój nie trwał jednak długo - pisze "Fakt".
Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zapowiedział właśnie zaangażowanie Jana Rokity w prace nad zmianami ordynacji wyborczej. I ta informacja wywołała chyba kolejny kryzys w małżeństwie Rokitów - uważa bulwarówka. Pan Jan będzie przecież przygotowywał zmiany, przeciw którym ostro protestuje partia żony. Tak czy inaczej, podczas weekendowego spaceru po krakowskim rynku nie było między Rokitami ani trochę romantyzmu.
Nie rozmawiali ze sobą, nie szeptali czułych słówek, ani nie trzymali się za ręce. Gdyby ktoś ich nie znał, przez myśl by mu nie przeszło, że są parą. Nelli Rokita trzymała w ręku wprawdzie czerwoną różę, ale dostała ją od... przypadkowo spotkanego kwiaciarza - pisze bulwarówka".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!