Dziewięć komórek Leppera na podsłuchu
Andrzej Lepper dostarczył agentom CBA sporo pracy, gdy przez pół roku podsłuchiwali jego telefony komórkowe. Bo Lepper co chwila je zmieniał. Jak ustalił "Wprost", Centralne Biuro Antykorupcyjne musiało wystąpić o zgodę na podsłuch aż dziewięciu jego komórek.
- Lepper odpowie za fałszywe oskarżenie Ziobry
- Lepper: Kaczyński to "ojciec chrzestny"
- CBA wykorzystało więźnia w aferze gruntowej?
- Pitera szuka haków w delegaturach CBA
- Lepper sprawdzi uczciwość wyborów
- Były premier: Prezydent kazał mnie podsłuchiwać
- Sprawami Leppera i Sawickiej zajmie się jedna komisja śledcza
- Lepper: PiS planowało likwidację Samoobrony
- Lepper: Prokurator może zupy nagotować
- Już wiadomo, kto wystawił Leppera agentom
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziewięć pozwoleń na dziewięć komórek CBA zdobyło tylko na przełomie lutego i marca 2007 roku. Wtedy właśnie Andrzej Lepper miał częściej rozmawiać z Piotrem Rybą, zatrzymanym po prowokacji z odrolnieniem działki za łapówkę.
Jak się jednak okazuje, podsłuchiwanie ówczesnego wicepremiera i ministra rolnictwa niewiele agentom dało. "Rozmawiał zawsze krótko. Lepper do Ryby mówił zwykle: <Jak tam nasze sprawy> albo: <Wpadnij do resortu>" - zdradza "Wprost" jeden z prokuratorów.
Według tygodnika, Centralne Biuro Antykorupcyjne chciało założyć także podsłuch na telefonie stacjonarnym Leppera, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!