Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Politycy na wycieczce w bazie wojskowej

2008-05-23 | Ostatnia aktualizacja: 16:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

W wojskowej bazie "Echo" w Diwaniji spędzała czas przez dziesięć dni grupa lokalnych polityków Platformy Obywatelskiej. Urzędnicy i samorządowcy zawieźli warte 30 tysięcy złotych dary dla tamtejszych dzieci. Jednak koszty wyprawy przewyższyły wartość tej pomocy - oburza się "Fakt".

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Cel wyprawy do Iraku był szczytny. Bo państwowy samolot zawiózł zebrane w gminie Dobra Szczecińska dary dla irackich dzieci, m.in. koce, przybory szkolne. Jednak "Fakt" pyta, dlaczego te dary eskortowało aż 13 urzędników i samorządowców?

Przewodniczący sejmiku zachodniopomorskiego Michał Łuczak, przewodniczący rady miasta Szczecin Bazyli Baran, prezydent Koszalina Mirosław Mikietyński, burmistrz Trzebiatowa Sławomir Ruszkowski, wojewoda Marcin Zydorowicz i wielu pomniejszych urzędników - wszyscy za każdy dzień spędzony w Iraku otrzymali po 60 dolarów diety - wylicza bulwarówka.

"Jeżeli mnie zaprasza dowódca międzynarodowej dywizji, to muszę jechać. Niezależnie od tego, co będę tam robić. Zaproszenie oznacza, że ja mu tam jestem do czegoś potrzebny" - broni się Sławomir Ruszkowski, burmistrz Trzebiatowa, jeden z uczestników wyprawy.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «