Opozycja o wystąpieniu Tuska: Wodolejstwo
Blisko dwie i pół godziny premier i jego ministrowie podsumowywali pół roku działalności rządu. Opozycja nie pozostawia na Donaldzie Tusku suchej nitki. Brak konkretów, wodolejstwo, najgorsze z dotychczasowych wystąpień, miałkie jak ostatnie sześć miesięcy rządów. Tak właśnie przeciwnicy oceniają słowa premiera.
- Szmajdziński: Tusk zrujnował swój wizerunek
- Pawlak: Nie mogę stroszyć piór wobec Tuska
- "Na Machu Picchu premier był w pracy"
- Nerwowy spokój premiera
- Tusk: Śmiejcie się ze mnie, ale nie ze Słońca Peru
- Pełne energii spotkanie premiera i prezydenta
- Tusk: Najmniej zadowolony jestem z siebie
- Durczok: PiS w opozycji kompletnie sobie nie radzi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najostrzej krytykuje szefa rządu jeden z liderów PiS, Joachim Brudziński. "Pan premier z taką wręcz niewyobrażalną siłą woli próbował wycisnąć jakikolwiek konkret przez ten długi okres czasu, ale konkretów było tyle, co kot napłakał" - mówi polityk.
Zdaniem Brudzińskiego o zawartości wystąpienia premiera świadczy między innymi zachowanie uczestniczących wraz z nim w konferencji ministrów. "Tylu ziewających, ewidentnie znudzonych, robiących dziwne miny, dziwnie poruszających się polityków, dawno nie widziałem. Ta konferencja była tak samo miałka jak te ostatnie sześć miesięcy" - ocenił Brudziński.
Polityk PiS jest zdania, że jedynymi konkretami, jakie się pojawiły podczas wystąpienia Tuska, były projekty ustaw przygotowane przez poprzedni rząd, bądź też projekty przygotowane przez klub PiS, w małym stopniu przerobione przez gabinet Tuska. "Mieliśmy do czynienia z taką ilością wodolejstwa, że na następną konferencję dziennikarze będą musieli pójść w kaloszach" - powiedział Brudziński.
Premier sprawia niezłe wrażenie, ale oprócz tego żadnych konkretów nie ma - tak pół roku pracy rządu Donalda Tuska i koalicji PO-PSL ocenił szef SLD Lewicy Wojciech Olejniczak.
"Po wyborach premier wygłosił expose i zapowiadał. Było 100 dni rządu i był przedstawiony harmonogram działań. Teraz mamy półrocze rządu i znowu pan premier mówi, że coś będzie w przyszłości robił" - stwierdził Olejniczak. "Nawet nie ma się do czego przyczepić, bo premier nie omówił choćby jednej konkretnej sprawy, którą zrobił lub która jest na ukończeniu" - dodał.
"Jedyna dobra informacja, że następny długi weekend - bo premier przedstawia swoje osiągnięcia zawsze w długi weekend - będzie 11 listopada. Wtedy będziemy mieli akademię po roku urzędowania rządu Tuska. Jeśli znowu skończy się tylko na zapowiedziach, to żaden sukces" - powiedział Wojciech Olejniczak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!