Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Polski urzędnik: Bush to ofiara losu

2008-05-28 | Ostatnia aktualizacja: 16:39 | Komentarze: 0 | skomentuj

Polska nie zgodzi się na budowę tarczy antyrakietowej, dopóki w Białym Domu mieszka George Bush. Tak w każdym razie twierdzi brytyjska gazeta "Guardian", która powołuje się na anonimowego, ważnego polskiego urzędnika. "Bush to ofiara losu, dlaczego mielibyśmy mu pomagać?" - przytacza jego słowa gazeta.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Decyzja w sprawie tarczy w Polsce odwlecze się aż do momentu, gdy urzędowanie rozpocznie następca Busha - twierdzi "Guardian". Amerykanie wciąż nie spełnili oczekiwań Warszawy dotyczących modernizacji polskiej armii, a poza tym resort obrony USA jest w tej chwili w konflikcie z amerykańskim prezydentem - tak tłumaczy gazecie powody zwłoki w decyzji o tarczy ważny urzędnik.

Anonimowe wypowiedzi mają to do siebie, że trudno za nie kogoś pociągnąć do odpowiedzialności, dlatego urzędnik pozwolił sobie nawet na rozbrajającą szczerość. "Bush to ofiara losu, a Pentagon teraz go sabotuje. Dlaczego mamy robić Bushowi przysługę?" - usłyszała brytyjska gazeta od swojego rozmówcy.

Poza tym zmiana ekipy w Białym Domu może oznaczać, że łatwiej będzie Polsce wynegocjować lepsze warunki umowy w sprawie budowy w naszym kraju dziesięciu silosów dla antyrakiet amerykańskiej tarczy - pisze "Guardian".

W poniedziałek minister obrony Bogdan Klich powiedział w Brukseli, że Warszawa oczekuje po pomocy wojskowej USA traktowania porównywalnego z partnerami strategicznymi w innych częściach świata, jak Egipt albo Pakistan.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «