Rotfeld: Nie donosiłem SB
Bezpieka próbowała mnie zwerbować, ale odmówiłem i potem nie chcieli latami dać mi paszportu - twierdzi były szef polskiej dyplomacji, Adam Rotfeld. "Gazeta Polska" napisała, że był on agentem SB, a jego notatki zachowały się do dziś. Rotfeld zaprzecza.
- Moskwa zablokowała kandydaturę Rotfelda
- Wiceprezydent z PO przestraszył Polskie Radio
- Rotfeld: Nowy prezydent USA nie będzie konfrontacyjny
- Rotfeld: Moskwa wini nas za Ukrainę
- Rotfeld: Nastanie życzliwy ton
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Miałem tylko dwa razy kontakt z komunistyczną bezpieką" - opowiadał były minister spraw zagranicznych w RMF. Służba Bezpieczeństwa zaproponowała mu po studiach wyjazd za granicę w zamian za donoszenie. Nie zgodził się na to i dlatego przez wiele lat władze PRL odmawiały mu wydania paszportu. To wersja Adama Rotfelda.
Zupełnie inną wiedzę na ten temat przynosi najnowszy numer "Gazety Polskiej". Tygodnik napisał, że Rotfeld w dokumentach Instytutu Pamięci Narodowej figuruje pod pseudonimami: Rauf, Rad, Ralf i Serb, a w archiwach zachowały się jego notatki pisane dla SB.
Według Rotfelda, mogły one tam trafić bez jego wiedzy. W jaki sposób? Adam Rotfeld jako naukowiec w latach 70. zajmował się problematyką polsko-niemiecką i bezpieczeństwem w Europie. Przygotowywał też konferencję KBWE w 1975 roku i negocjował jej końcowy akt. KBWE dała początek obecnej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.
Wtedy - jak tłumaczy Rotfeld - pisał setki różnych notatek i opracowań, które zgodnie z przyjętymi procedurami dokumentowały cały proces negocjacji z 33 krajami uczestniczącymi w konferencji.
"Nie miałem żadnego wpływu na sposób wykorzystywania tych materiałów. Z tekstu w <Gazecie Polskiej> wnoszę, że część tych materiałów była przejmowana przez pracowników MSW, zatrudnianych w charakterze dyplomatów" - mówił w RMF FM Adam Rotfeld.
IPN milczy w tej sprawie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!