Prezydent: Nie odpowiem, bo jestem ciężko chory
Nie odpowiem, bo jestem ciężko chory i nie dosłyszałem pytania - tak Lech Kaczyński żartował z obaw posła Janusza Palikota o stan jego zdrowia. Poseł PO zastanawia się, czy prezydent nie jest poważnie chory. "To dość szczególny rodzaj przyjaźni ze strony Palikota" - komentował Lech Kaczyński. I nie wykluczył publikacji raportu o stanie swojego zdrowia.
- Stan zdrowia prezydenta pozostanie tajny
- Rządowy szpital nie chce przebadać Palikota
- Cymański wyszedł ze studia przez Palikota
- "Czy Kwaśniewski był pijany, a Kaczyński ma Alzheimera"
- Sąd kazał prokuratorom zająć się Palikotem
- Cymański nie uśmiechnie się już do Palikota
- Platforma znowu odpuściła Palikotowi
- Poznamy stan zdrowia prezydenta
- Palikot: Czekam na herbatę u prezydenta
- Zdrowie prezydenta w rękach spin doctorów
- Palikot: Szatani Kaczyńskiego są czynni w skarbówce
- Poznamy wszystkie choroby Tuska
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kancelaria Prezydenta jeszcze niedawno mówiła, że nie będzie raportu o stanie zdrowia Lecha Kaczyńskiego. "To nie jest polski zwyczaj" - tłumaczyła prezydencka minister Anna Fotyga. Sam zainteresowany mówił dziś jednak coś trochę innego.
"Jeżeli chodzi o raport o stanie zdrowia, jeśli ktoś chce to koniecznie wiedzieć, to ja nie widzę tutaj nic na przeciw" - stwierdził. Ale zaraz dodał, że boi się wykorzystywania takich informacji w walce politycznej.
Wszystko zaczęło się od wątpliwości Janusza Palikota. Poseł PO na swoim blogu zastanawiał się, czy prezydent ma problemy z alkoholem. Teraz w "Newsweeku" Palikot wyznał: "Chciałbym wiedzieć, czy Lech Kaczyński ma Alzheimera, czy inne choroby, jeśli zawetuje ustawy zdrowotne rządu Donalda Tuska".
Gdy dziennikarze zapytali o to prezydenta na konferencji prasowej, ten żartował, że nie może zrozumieć pytania, bo "jako człowiek ciężko chory" nie usłyszał go. "Dość szczególny rodzaj przyjaźni pan Palikot tutaj pokazuje. Ja rozumiem, że to wszystko wynika z dbałości o mnie, ale chyba troszeczkę przesadza" - dodał prezydent. Zastanawiał się, czy posłem PO kieruje "owa polityka miłości, która jest od kilku miesięcy uprawiana".
I, by uciąć spekulacje, dodał, że w ciągu niespełna miesiąca ponad 30 razy występował publicznie i ani razu nie korzystał z kartki. Stwierdził, że taka osoba "pewnie z pamięcią nie ma jakiś szczególnych kłopotów".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!