PO: Działkowcy nie dostaną swoich działek
"Pracuję nad projektem uwłaszczenia działkowców" - pochwaliła się "Rzeczpospolitej" posłanka PO Lidia Staroń. "Uwłaszczenie ogrodów działkowych nie wchodzi w rachubę" - stwierdził z kolei szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. Zapowiedział przy tym, że nikt nie będzie karał Staroń za wychodzenie przed szereg. PO ma chyba jednak problemy z komunikacją, bo wiceszef klubu - Waldy Dzikowski - mówi o karze dla posłanki.
- SLD może utracić najwierniejszy elektorat
- Działkowiec-emeryt pobił i porwał sąsiada
- Prezesi spółdzielni nie chcą tanio sprzedać mieszkań
- Działkowicz zmienia Polskę
- Działkowcy nie do ruszenia? Koniec z tym!
- Polska oligarchia działkowa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Działkowcy są źli. Najpierw dano im nadzieję na uwłaszczenie i całkiem niezłe pieniądze (niektóre działki kosztowałyby dziś majątek, np. te w centrum stolicy) a teraz znowu zostają na lodzie.
"Rzeczpospolita" napisała, że Staroń pracuje nad ustawą, dzięki której działkowcy dostaną prawo wieczystego użytkowania ogródków. Będą też mogli na działkach wybudować domy jednorodzinne - pod warunkiem, że zgodzi się na to gmina lub dopuści to miejscowy plan zagospodarowania.
Tymczasem szef klubu PO Zbigniew Chlebowski powiedział, że taki pomysł nie znajdzie obecnie poparcia w klubie. "Nie wyobrażam sobie w związku z tym inicjatywy politycznej ani dziś, ani jutro, polegającej na prostym uwłaszczeniu tych, którzy korzystają dziś z ogródków działkowych" - dodał Chlebowski. Szef klubu Platformy dodał także, że nie zamierza karać inicjatorki tego pomysłu.
Wygląda jednak na to, że Platforma ma problem z komunikacją wewnątrz szeregów, bowiem wiceszef klubu PO Waldy Dzikowski powiedział, że władze klubu zajmą się w czwartek sprawą Staroń. Jak wyjaśnił, posłanka przedstawiła założenia projektu ustawy bez żadnych konsultacji. "Nie ma takiego projektu, to autorski pomysł posłanki Staroń. Projekt nie przeszedł procedury w klubie, w ogóle nie było dyskusji na ten temat. W czwartek nasze kolegium zajmie się tą sprawą" - zapowiedział Dzikowski.
Posłanka Staroń tłumaczy, że "wykonuje mandat posła, do czego zobowiązali ją wyborcy i dlatego - w wyniku lawiny próśb o interwencję - pracuje nad zmianami" także w prawie działkowym. Pomysły posłanki podobają się Ministerstwu Środowiska i rzeszom działkowców. Zagrażają natomiast Związkowi Działkowców Polskich. Teraz to związek, a nie działkowcy, jest właścicielem większości ogródków. Staroń nie chciała skomentować wypowiedzi swoich partyjnych kolegów.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!