O pomoc w negocjacjach do Wałęsy zwróciło się kierownictwo OZZL. W liście do byłego prezydenta Bukiel żali się, że związkowcom nie udaje się nawiązać "jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji" z rządem. "Zwracamy się do pana o pomoc w tym zakresie" - napisał szef OZZL. Biuro Wałęsy odpowiedziało związkowcom, że "nie ma takiej możliwości".

"Takie informacje to skandal" - komentuje były prezydent. Na uwagę, że związkowcy mają odpowiedź sygnowaną przez jego biuro, reaguje ze złością: "Ktokolwiek mógł to wysłać, sprzątaczka też".

Z Ameryki Wałęsa wraca w niedzielę. "I jestem do dyspozycji związkowców" - zapewnia.