Koniec wojny szefa dyplomacji z prezydentem
Po siedmiomiesięcznej wojnie o ambasadorów jest szansa na pokój MSZ z Pałacem Prezydenckim, który zakończy paraliż polskiej dyplomacji -pisze "Gazeta Wyborcza".
- Sikorski chce się przypodobać prezydentowi
- Tusk: Najmniej zadowolony jestem z siebie
- Niesiołowski: Niech prezydent zrezygnuje
- Premier u prezydenta tylko dwie godziny
- Sikorski robi czystkę w Moskwie
- Sikorski każe Krawczykowi siedzieć cicho
- Sikorski broni Wałęsy: To cenna marka
- Sikorski uratuje pokój w Gruzji?
- Kaczyński na celowniku Tuska
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według dziennika, prezydent Lech Kaczyński jest gotowy podpisać kilka nominacji ambasadorskich przygotowanych przez ministra Radosława Sikorskiego. Chodzi o ambasady w Wiedniu, dokąd pojechać miałby dyrektor MSZ Jerzy Margański, Tiranie - Irena Tatarzyńska, Bernie - Jarosław Starzyk i Madrycie, gdzie kandydatem na ambasadora jest obecny wiceminister spraw zagranicznych Ryszard Schnepf.
"GW" przypomina, że od objęcia urzędu szefa MSZ jesienią zeszłego roku Sikorski nie wysłał na placówkę żadnego wskazanego przez siebie człowieka.
Dziennik twierdzi, że "kluczem do porozumienia" jest dalsza dyplomatyczna kariera byłego rzecznika MSZ, a potem wiceministra Andrzeja Sadosia. Lech Kaczyński chciał, by wysłać go jako przedstawiciela Polski przy OBWE do Wiednia. Sikorski na to się nie godził. Teraz Sadoś miałby zostać konsulem RP w Hongkongu.
Z informacji "Gazety" wynika także, że były minister Lecha Kaczyńskiego Andrzej Krawczyk ma już podpisaną nominację na charge d'affaires i miałby jechać do Bratysławy najpóźniej we wrześniu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!