Krzyczą przed domem Wałęsy: Bolek zdrajca
"Bolek zdrajca" i "Precz z komuną". Takie okrzyki wznoszą manifestujący przed domem Lecha Wałęsy w Gdańsku. Umówili się tam w 16. rocznicę upadku rządu Jana Olszewskiego. Ale Wałęsa nie słyszy tych haseł. Były prezydent jest akurat w Stanach Zjednoczonych.
- Oto dowód na niewinność Wałęsy?
- Wałęsa nazywa prezydenta tchórzem
- Wałęsa: Tylko tchórze nie mają teczek
- Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem"
- Michnik i Geremek bronią Lecha Wałęsy
- Dorn: Obrońcy Wałęsy się wygłupili!
- Abp Gocłowski: Wierzę w słowa Wałęsy
- Davies: Nie atakujcie Lecha Wałęsy
- Znów spór o przeszłość Lecha Wałęsy
- "Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB"
- Książka o Wałęsie wywołała wojnę w IPN
- Wałęsa pozywa prezydenta. Za "Bolka"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na ulicy Polanki w Gdańsku zebrało się kilkadziesiąt osób. Są tam i przeciwnicy i obrońcy Lecha Wałęsy. Tych pierwszych jest jednak więcej. Głośno krzyczą "Bolek zdrajca" i "Precz z komuną".
Naprzeciw nich stoi kilkunastu działaczy młodzieżówki Platformy Obywatelskiej - Młodych Demokratów - którzy też krzyczą. Tyle że zupełnie inne hasła. "Prezydencie dziękujemy" i "Lech Wałęsa - wolna Polska" - słychać ze strony zwolenników byłego prezydenta.
Demonstranci przyszli pod dom Lecha Wałęsy w 16. rocznicę upadku rządu Jana Olszewskiego. 4 czerwca 1992 roku Sejm na wniosek Wałęsy odwołał gabinet Olszewskiego. Bezpośrednią przyczyną było przygotowanie przez Antoniego Macierewicza listy 64 osób współpracujących z SB. Na tej liście było też nazwisko Lecha Wałęsy.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!