Byłemu senatorowi grozi 10 lat więzienia
Brylował na salonach i w Senacie, opływał w luksusy. Lecz teraz grozi mu długi pobyt za kratami. Były senator Henryk Stokłosa jest już oskarżony m.in. o wręczanie łapówek urzędnikom w zamian za korzystne dla niego decyzje podatkowe. Grozi mu nawet 10 lat więzienia. Stokłosa utrzymuje, że jest niewinny.
- Ochroniarze Stokłosy zatrzymani za wymuszenia
- Henryk Stokłosa spędzi święta za kratkami
- Stokłosa: Dajcie mi list żelazny, a będę zeznawał
- Śledczy domagają się aresztowania Stokłosy
- Henryk Stokłosa zatrzymany w Niemczech
- Sąd wypuści Stokłosę na sylwestra
- Henryk Stokłosa uniknie części zarzutów
- Stokłosa dostał wolność pod choinkę
- Stokłosa prosi sąd: Chcę wracać i zeznawać
- Stokłosa siedzi już w polskim areszcie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Renata Mazur, rzeczniczka prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, ujawnia, że Stokłosie postawiono aż 21 zarzutów. Wśród nich są oskarżenia o wręczanie łapówek, ale także o zanieczyszczanie środowiska. Senator zasłynął właśnie m.in. tym, że na smród i zanieczyszczenia z jego fimy skarżyli się okoliczni mieszkańcy.
Prokuratura podejrzewała, że Stokłosa w latach 1989-2005 załatwił sobie nielegalnie umorzenie wielomilionowych podatków dzięki powiązaniom ze skorumpowanymi urzędnikami resortu finansów, a także sędzią sądu administracyjnego z Poznania.
Stokłosę - poszukiwanego międzynarodowym listem gończym - zatrzymała w 2007 r. niemiecka policja. Został w grudniu 2007 r. wydany Polsce na mocy Europejskiego Nakazu Aresztowania. Warszawski sąd aresztował go.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!