Szef MSZ idzie na wojnę z prezydentem
To będzie nie konflikt, ale otwarta wojna pomiędzy prezydentem Lechem Kaczyńskim a szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim. Wszystko dlatego, że ten ostatni - bez konsultacji z prezydentem - odwołuje ambasadora w Argentynie Zdzisława Ryna, popieranego przez Tadeusza Rydzyka i sponsora Radia Maryja Janusza Kobylańskiego - pisze "Gazeta Wyborcza".
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gazeta pisze, że kilka dni temu do Buenos Aires została wysłana depesza wzywająca Ryna na koniec kwietnia do Warszawy. MSZ zawiadomił go, że już nie wróci do Argentyny.
"Jeśli Ryn nie przyjedzie do Warszawy, czeka go zwolnienie w trybie dyscyplinarnym za niesubordynację. Jeśli przyjedzie - trafi na dywanik do ministra i przełożonych, gdzie usłyszy, że jest zwolniony" - czytamy w dzienniku.
Ale wezwanie Ryna do Warszawy to niejedyna kość niezgody z prezydentem. Jak twierdzi "GW", kilka dni temu minister Sikorski podjął decyzję o likwidacji kilkunastu ambasad i konsulatów.
Zamknięte mają być te najmniej potrzebne: ambasady w Kinszasie (Kongo), Vientiane (Laos), Harare (Zimbabwe), San José (Kostaryka), Montevideo (Urugwaj) i w Panamie oraz konsulaty w Rio de Janeiro (Brazylia) i Karaczi (Pakistan).
Do końca roku do Polski wróci wielu dyplomatów, kilkunastu ambasadorów i konsulów. Z informacji "Gazety" wynika, że Sikorski tej decyzji z prezydentem nie skonsultował, a to on właśnie powinien podpisać odwołania ambasadorów.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!