Szef MSZ znów idzie na wojnę z prezydentem
Minister spraw zagranicznych znów idzie na wojnę z prezydentem. Według RMF, Radosław Sikorski chce zlikwidować 11 ambasad i cztery konsulaty generalne. Problem w tym, że nie konsultował tego z Lechem Kaczyńskim. Ze stanowiska zrezygnował już ambasador w Argentynie Zdzisław Ryn.
- Prezydent odrzuca kandydatów MON na generałów
- Sikorski groził Niemcom i Francuzom?
- Rządowi brakuje ambasadorów
- Sikorski: Nie ma konfliktu z prezydentem
- Sikorski robi rewolucję w polityce zagranicznej
- Sikorski: Niemcy to nasz sojusznik
- Sikorski robi czystkę w Moskwie
- Sikorski: Minister ma ciężkie życie
- Tusk: To przykre, że nie było prezydenta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sikorski chce się pozbyć ambasad w Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Znikną m.in. placówki w Urugwaju, Kongo i Jemenie, Laosie i Zimbabwe. Znikną też konsulaty w Strasburgu, Karaczi i Rio de Janeiro. Z nieoficjalnych informacji dziennika.pl wynika, że w Brazylii, zamiast konsulatu, miałby powstać instytut kultury.
Spełniły się już zapowiedzi "Gazety Wyborczej", która napisała, że szef MSZ chce odwołać ambasadora w Argentynie Zdzisława Ryna, popieranego przez Tadeusza Rydzyka i sponsora Radia Maryja Janusza Kobylańskiego. Ryn zrezygnował ze stanowiska. A Sikorski - jak sam powiedział - "zamierza mu tę decyzję umożliwić".
Szkopuł w tym, że minister podjął te decyzje bez zgody prezydenta. A to właśnie Lech Kaczyński odpowiada za nominacje i odwoływanie ambasadorów. Trzeba zatem spodziewać się kolejnego sporu na linii MSZ - Kancelaria Prezydenta.
Ale to niejedyny problem. Placówki, któr chce zlikwidować Sikorski, znajdują się w krajach, w których nie ma wielu przedstawicielstw dyplomatycznych - a niekiedy były przedstawicielstwami innych krajów.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!