Przez Fotygę prezydent traci współpracowników?
Topnieje otoczenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jak donosi "Rzeczpospolita", ze stanowiska odejdzie odpowiedzialny za sprawy prawne Kancelarii Prezydenta Robert Draba. Dlaczego? Politycy PiS wymieniają dwa powody: zbyt niska pensja albo konflikt z Anną Fotygą.
- W Pałacu mówili o niej "złośliwa Foti"
- Kto zastąpi Fotygę u boku prezydenta?
- Watykan jednak nie dla Fotygi
- "Fotyga powinna zostać wrzucona do kotła"
- O tarczy rozmawiała, ale nie negocjowała
- "Rząd PiS chciał zapłacić USA za budowę tarczy"
- Minister Fotyga popsuła rozmowy o tarczy?
- Kancelaria Prezydenta działa na szkodę Polski
- Sikorski zabronił Fotydze negocjować w USA
- Burza o wizytę Fotygi w USA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Draba rozmawiał już o tym z Lechem Kaczyńskim. Pozostaje do ustalenia termin odejścia" - twierdzi jeden z informatorów gazety z kręgów zbliżonych do Pałacu Prezydenckiego.
Trwają spekulacje na temat takiej decyzji. Sam minister nie odbierał w poniedziałek telefonu. Nieoficjalnie politycy PiS przyznają, ze od jakiegoś czasu docierały do nich sygnały, że Draba chce odejść z Kancelarii Prezydenta. Powód? Najczęściej wymienia się brak porozumienia z szefową Kancelarii Prezydenta Anną Fotygą.
Politycy PiS nieoficjalnie przyznają, że za decyzją o zakończeniu współpracy z prezydentem mogły stać także bardziej przyziemne sprawy. Draba miał nie ukrywać, że szuka lepiej płatnej pracy. Dla prawnika z jego pozycją ministerialna pensja około 12 tysięcy złotych brutto miesięcznie mogła być poniżej oczekiwań - pisze "Rzeczpospolita".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!